Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

wszystko, co dotyczy posokowców bawarskich i hanowerskich. Wątki o rasie, hodowlach, charakterze. Zdrowie, wychowywanie psów.

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez Maciej Kopeć » 29 mar 2016, o 22:56

Szanowna Koleżanko
Zawsze traktowałem Cię z szacunkiem, nawet jeśli się z tobą nie zgadzałem. Jeśli wspomniałem o pracy Axy na Memoriale, to nie z zamiarem stawiania w niezręcznej sytuacji kogokolwiek. Dlatego nikogo nie wymieniłem z imienia, nazwiska czy nazwy psa. Nawet nie wspomniałem o płci przewodnika i psa. I mimo, że zarzucasz mi nie obiektywizm, to bez problemu z opisu od razu rozpoznałaś, że chodzi tu o ciebie, Axę i twoją pracę na Memoriale. Jeśli już wywołujesz mnie do tablicy i nie pozostawiasz mi wyboru to opiszę tu tę pracę, tak jak ja ją pamiętam, a utkwiła mi w pamięci mocno i wyraźnie.
Po pierwsze nie ja byłem odpowiedzialny za przyjmowanie zgłoszeń, a tylko jako przewodnik zawoziłem na miejsce zestrzału. Po drugie Memoriał jako ocena posokowca w naturalnym łowisku to nie zabawa w konkurs. Tu nikt nie zwleka ze zgłoszeniem postrzałka. Rusza się niezwłocznie i nikt do tej pory nie wnosił zastrzeżeń z tego powodu, bo każdy przewodnik posokowca powinien to rozumieć. I bywało w historii Memoriału, że praca z sukcesem nie była klasyfikowana bo „brakło godzin”.(Nie chcę tu roztrząsać czy słusznie czy nie, bo znowu kłania się regulamin). Najważniejsze to podnieść postrzałka. Gdyby było podejrzenie, że jest to postrzał na miękkie, np. na zestrzale znaleziono treść, to na pewno bym proponował poczekać 3-4 godziny, ale to przewodnik lub sędzia podejmuje ostateczną decyzję. W tym przypadku sama piszesz, że postrzał był prawdopodobnie po biegu więc w czym problem?
Byłem z wami na tropie ponad godzinę i jeśli przeszliśmy w tym czasie tylko 500m, no to pozostawiam bez komentarza. Praca Axy wyglądała, jak opisałem powyżej:”...Skrajnym przypadkiem był posokowiec, który na sam odwiatr świeżego tropu dzika (podkreślam tropu, nie żywego dzika) walił w tył z podkulonym ogonem. Z pomocą przewodnika robił kilkadziesiąt metrów i sytuacja się powtarzała...”. Widząc co się dzieje zacząłem się obawiać, że praca może się bardzo źle skończyć dla nas wszystkich jeśli dojdzie do kontaktu z rannym dzikiem, więc zaproponowałem jej przerwanie. Wyraziłaś chęć kontynuowania pracy, a sędzia się zgodził więc
przekazałem mu broń i odjechałem, bo po prostu nie mogłem na to patrzeć. Wcale nie zarzucam ci, że tego dzika nie doszłaś, bo z tego co widziałem na tropie, to postrzał był raczej lekki i praca bardzo trudna. Tym bardziej na drugi dzień, jak go pogoniłaś 3,5 km, to zatrzymał się najprawdopodobniej w drugim obwodzie. Ale praca Axy na tropie jest dla mnie nie do przyjęcia.
Nigdy o tym nie pisałem, a opowiedziałem tylko kilku osobom (okazało się, że jednej za dużo) i nie po to aby krytykować twoją hodowlę, tylko na wyraźne zapytanie o Axę przedstawiłem fakty jak powyżej.
Przykro mi to pisać, bo nie po to jest to forum, aby „prać brudy”. Nie chciałbym aby stało się miejscem wzajemnych oskarżeń i animozji. Uważam, że pewne rzeczy lepiej sobie wyjaśnić w cztery oczy, wylać żale i iść dalej. Wiem, że tobie podobnie jak mnie zależy na tym, aby postęp w hodowli posokowców szedł do przodu. Wiem, że wkładasz w to wiele pracy i serca. Nie chciałbym aby poróżniły nas jakieś plotki czy niedomówienia i przysłoniły wspólny cel.
Przepraszam, jeśli cię uraziłem. Naprawdę mi przykro.
Z wyrazami szacunku.
Maciej
Maciej Kopeć
 
Posty: 35
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 21:53

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez adam palinski » 30 mar 2016, o 11:30

Szanowny Macieju …

Toś my sobie podyskutowali . Jak to w przysłowiu o ''Kraku i o maku '' .
Ja Kolego wielokrotnie '' tak domniemałem '' dostatecznie wyraźnie prezentuję swoją ideę fiks .

Kryteria użytkowości i tym samym ''oceny '' dla posokowca powinny być zawarte w jednym i to podkreślam jedynym dokumencie firmowanym przez ISHV .
I to ze względu nie tylko na te ''pieczątki ''.

Skala ocen powinna opierać się na punktacji .
Nie zamierzam tworzyć tu jakiegoś plagiatu bo zapewne czytający ten tekst już spotkała się z ożywioną dyskusją akurat w tym temacie w krajach nam ościennych .

Przyglądając się naszemu ''polu bitwy '' o użytkowość która sprowadza się do nieskończonych wielu wystaw i jednemu góra trzem KPP na lanych ścieżkach to droga donikąd.

Przyznawany certyfikat użytkowości posokowca '' CUP ''powinien być jedno stopniowy .
A wyrazem umiejętności zaprezentowanych to skala przyznanych punktów . Która powinna mieć przynajmniej skalę 300 punktową .

Wykluczam jakiekolwiek certyfikowanie na sztucznie założonych ścieżkach . Wykluczam jednocześnie warunek konieczny i niezbędny odnalezione '' mięso ''.
Jest wystarczająca ilość polowań na OHZ gdzie taki CUP można uzyskać .
Sędziów mamy z renomą europejską którzy potrafią odsiać ''plewy od ziarna '' .

Sztuczne ścieżki to próba podstawowa '' PP' ' i to tyko dla młodych posokowców .
Gdzie właściciele mogli by sprawdzić efekty włożonej pracy w procesie szkoleniowym już pod okiem sędziów .
Taka impreza winna być bezwzględnie powiązana z możliwością poddania się przeglądowi pod kątem hodowlanym .
Jak zwał tak zwał posokowiec ten hodowlany ''handlowy'' winien uzyskać i to szczegółową bonitację wyrażoną punktacją .

Wpis do księgi '' prokreacji - ciupciania '' tych posokowców użytkowych ''pies suka '' to dwie kluczowe informacje .
Ilość punktów uzyskanych CUP + BONITACJA .
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez adam palinski » 31 mar 2016, o 11:43

Może nie powinienem zaistnieć w tej wymianie grzeczności Asia / Maciej .

Ale przecież nie byłbym sobą gdybym nie skrobnął coś dla potomnych .
Gustaw jest już w siódmym polu i zachował się podobnie dwukrotnie jak Asi Axa .
Gustaw to typowy '' harpagan tropowy '' tak do 12 godziny od postrzału mimo że pracuje bardzo płynnie to rwie do przodu że otok trzeszczy w szwach .
Dopiero po 16 godzinach to praca ''miód malina '' rzucasz otok i spacerek .

To co jam mam do zakomunikowania dla tych potomnych ??? .

Jakieś cztery lata temu wyjazdowa komercja i dwa posoki pracujące za postrzałkami .
Posok już starszy z Krosna Odrzańskiego z dużym doświadczeniem mający parę setek prac w rękach doświadczonego przewodnika .
Przewodnik wraca do ogniska po godzinie i oświadcza że suka odmówiła mu pracy za postrzałkiem dzika .

Komentuje ...'' że za truchłem nie będzie jego posokowiec pracował '' .

To my z Guciem spróbujemy choć przed chwilą skończyliśmy morderczą pracę z gonem i stanowieniem .
Jesteśmy na zestrzale - scenariusz jest podobny . Gucio z podwiniętym ogonem parska kluczy obok tropu znaczonego kropelkami farby .
Wyraźnie też nie chce przyspawać i obok tropu wraca z podniesioną kufą . Kolejne próby zaszczepienia go odwiatrem pełzną na niczym .

Nie dajemy za wygraną bo odnajdujemy kawałeczki jelit . W końcu przyspawał ale nie tak jak zawsze bo praca górnym wiatrem pęta mi się przy kolanach .
Po niespełna 400 m szczeknął i usiadł na '' tyłku '' wpatrując się w maliniaki .
A w malinkach jest już zgasły dzik . Świeży postrzał tuż powyżej mostka .
Ale na wysokości tylnej pachwiny prawdopodobnie też ale stary przestrzał przez jelita .
Nie dało się tego dzika wypatroszyć bo na kilka metrów czuć było odór rozkładających się wnętrzności .



Trzy lata temu dzwoni znajomy i oświadcza że miał wielki dylemat . Na porannym podchodzie w czasie rykowiska na dukt wyszedł mu potężny byk i nie miał ci on najmniejszych cech selekcyjnych . Jak stwierdził byk był postrzelony bo ciągnął tyłem .

Nie strzelał ale mnie diabeł kusił pojadę i sprawdzę .
Nie moje łowisko ale teren mi znany bez broni dla treningu Gustawa. Spotykamy jednak znanego nam myśliwego który przyjeżdża z daleka na cały weekend i włóczy się po swoim łowisku . On też ale tydzień temu wypatrzył tego postrzelonego ponoć byka i z racji wieńca nie odważył się do niego strzelać .

Gucio podłożony tuż za kamiennym mostkiem gdzie byka porankiem widziano pracuje ponownie górnym wiatrem niby tropi ale to zupełnie nie w jego stylu .
To taka praca jak analogiczna wcześniej opisana z przypadkiem już śmierdzącego dzika .
Po niespełna 800 m w trzcinisku stoi byk . Zwalniam Gustawa z otoku teraz ostro go stanowi ale byk mimo że wygląda na zdrowego a ja z myśliwym mamy go na 20 kroków spogląda w naszym kierunku i nie reaguje . Strzał łaski kończy jego cierpienia .
Obie tylne szynki to jeden wielki ropień . Już na skórze larwy - zapach odrażający .
Odbicie poroża to wyczyn z zatyczkami w nosie .

Po czasie okazuje się że ten byk jest sprawcą poważnego wypadku komunikacyjnego , gdzie cały przód tira nadawał się do kasacji .
Gdy w literaturze znalazłem podobne opisy prac gdzie psy bardzo niechętnie pracują na tropie jątrzącego śmierdzącego postrzału zrozumiałem …... .

Głęboki sens tej już umieszczonej '' prze-zemnie '' wypowiedzi innego bardzo doświadczonego przewodnika - '' że za truchłem nie będzie jego posokowiec pracował '' .

Przestrzegam jednocześnie przed wyciąganiem pochopnych i jednoznacznych wniosków co do oceny i przyczyn zachowania się posokowca mimo że jest się leśnikiem do spraw łowieckich …
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez airgialla » 31 mar 2016, o 16:02

Wracając do Hanowera ...wczoraj zadzwoniłam do Zarządu Głównego ZKwP w sprawie niefortunnego wpisu ; „prześwietlenie w kierunku dysplazji” wysłałam w tej sprawie również oficjalne pismo do Głównej Komisji Hodowlanej ....w trakcie rozmowy z pełniąca dyżur w sekretariacie panią padła wypowiedz że ten zapis jest niepełny a jego niekompletność wynika z przeoczenia....czekam na oficjalne stanowisko bo jestem nim żywo zainteresowana.
Dla mnie zawsze były są i będą następujące priorytety w hodowli;
ZDROWY
UŻYTKOWY
ZGODNY Z EKSTERIEREM
Jestem realistką i obawiam się, że pomimo zmian we wzorcu w ZKwP wymóg o którym koledzy piszecie, czyli potwierdzenie użytkowości na naturalnym tropie w normalnej robocie tego psa, będzie trudno przeforsować. Kiedyś zadałam Prezesowi pytanie, czemu na memoriale nie przyznaje się CACIT-u ....o ile dobrze pamiętam powodem był fakt, że psy pracujące na tym "konkursie" nie mają równych warunków pracy ...taka gmina !!! W Czechach na Putownej CACIT przyznaje się. Czy ISHV poprzez swoje działanie jako klub zdziała coś w FCI .....szczerze wątpię i myślę, że nigdy to się nie stanie, bo w FCI są stowarzyszone wszystkie organizacje kynologiczne z Europy i nie tylko a ISHV nie ma swoich przedstawicieli wszędzie więc i reprezentatywność ma niestety zbyt małą na to by skutecznie zablokować hodowlę obu ras poza klubami ISHV.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni a książki się po okładce nie ocenia...Axa w swoim życiu miała dość pracy; łatwe trudne i wybitne; 5 km po 36 godzinach dzik strzelony na gwizd i stanowiony w Nysie łużyckiej gdzie został dostrzelony ....Rogacz, za którym przepłynęła przez jezioro by go stanowić po drugiej stronie....a potem rogacz ponownie wrócił na brzeg z którego przypłynął a ona za nim, stanowienie i strzał łaski.....dziś ma 11 lat i pracuje. I na tym tej negatywnej dydaktyki z Axą w roli głównej dość, nie mam powodów się za nią wstydzić .......ostatecznie w wykazie klubowych suk hodowlanych do tej pory są suki, które w swym życiu dzika ani żywego ani martwego na swe oczy nie widziały o odnalezieniu postrzałka nie wspominając.
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez Waldek A. » 1 kwi 2016, o 11:22

Witam,

Gdzieś w wątku przewinęła się moja osoba, w mailu do Asi przeprosiłem ją za mój niefortunny wpis i wyjaśniliśmy sobie kilka niedomówień. Jeszcze raz Asiu przepraszam Ciebie.

Co do PP:
Uważam, że niektóre osoby przesadzają z regulaminem PP. Szanowny Kolego Adamie napisałeś że PP jest jak totolotek. Polujesz na pewno dłużej niż ja żyję i sam doskonale wiesz, że nie każde wyjście do łowiska kończy się pozyskaniem zwierzyny, nie każde szukanie kończy się odnalezieniem postrzałka i nie każde PP musi zakończyć się sukcesem. A może osoby, które chcą zrobić PP muszą "szczęściu" trochę pomóc tak jak to robią Czesi, Węgrzy i inni. Maciek chyba najlepiej wie ile osób podejście do PP zakończyło tylko na chęciach. Z tego co wiem byli sędziowie, postrzałki, a ilu było chętnych?!

Przeczytałem Adamie opis twoich prac w tym wątku i szczerze gratuluje waszemu duetowi. Zrobiliście robotę i masz prawo do analizowania zachowania psa. Osoba, która przed Tobą zaczęła pracę - nie zrobiła jej i tyle. Opowiadania o tym, że jego pies nie będzie szedł za truchłem dla mnie jest nie do przyjęcia. Z krótkiego mojego doświadczenia wydaje mi się, że szukamy większość postrzałków myśliwym dewizowy lub komercyjnym i sam dobrze wiesz, że tylko my idziemy za zwierzyną, dla tych co nas proszą o pomoc idziemy znaleźć im "pieniądze". Jeżeli ten dzik miałby oręż 21 cm, byk 7-8 kg i były by to postrzałki z polowania dewizowego bądź komercyjnego, nie szukać bo truchła nie szukam (sam dobrze wiesz ile to kasy.)?!

Adamie nie wiem jakie Ty masz oczekiwania od członka zarządu ds. użytkowości, ale ja chciałbym słyszeć prawdę. Jeżeli on nie ma prawa wyrażać opinii na temat pracy psów to kto?

DB
WA
Waldek A.
 
Posty: 20
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 20:27

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez adam palinski » 1 kwi 2016, o 20:24

Ad Vocem Koledze Waldemarowi .

Przestałem do kogokolwiek adresować ''swoje oczekiwania '' .
Sam od siebie zbyt wiele oczekiwałem mając dwóch kolegów ze swojego rodzimego koła w radzie naczelnej . Mimo ich starań to w finale decydenckim jak grochem o ścianę . To nie kwestia drążenia skały kroplą wody jak to pisze Kolega Maciej . Piłka nie jest po stronie myśliwych co do kryteriów hodowlanych użytkowości .

Teraz pozwolę sobie z drobnym dopiskiem zacytować koleżankę Asie ; ''ostatecznie w wykazie klubowym suk i psów hodowlanych do tej pory są suki i psy , które w swym życiu dzika ani żywego ani martwego na swe oczy nie widziały o odnalezieniu postrzałka nie wspominając ''.

Źródłem są skundlone kryteria forsowane przez Zarządu Głównego ZKwP .


Waldemarze gdy piszesz ; '' Opowiadania o tym, że jego pies nie będzie szedł za truchłem dla mnie jest nie do przyjęcia '' . A dla mnie tak – jest do przyjęcia . Bo nie doceniasz mądrości posokowca . Inteligentny przodek Gustawa na konkursie '' sztuczna ścieżka '' gdy mu wyłożono w finale śmierdzącego dziczka to go ''osikał'' . Jak dla mnie okazał się być inteligentniejszy od człowieka.


Dam inny przykład ;
Taki właśnie z komercji , kilka lat temu .
Tu na tym forum jest zalogowany ''kolega po otoku'' który podkłada też dzikarze . W sąsiednim kole ''postrzałek krawiec '' skroił mu dzikarza i nie omieszkał skroić również lokalnego matadora dziczego , kalecząc niegroźnie jeszcze dwa inne psy ,

Fama poszła że krawiec nosi złoto w ryju .
Dnia następnego zwrócono się do naszego duetu by go spróbować wytropić .

Odpowiedz ;
Czy w takich okolicznościach dla tych komercyjnych centymetrów podłożyłbyś swojego posokowca ? .

Złoto medalowy odyniec okazał się być ponad 100 kg lochą . Wnioski ; z '' wściekłą postrzeloną babą '' lepiej nie zaczynać . Od miejsca '' krwawej psiej łaźni '' uszła niespełna 600 m i zgasła . Lochy też mają kły, szable , ale znacznie mniejsze. U starych samur są one dobrze widoczne. Kły dolne są bliżej tabakiery niż górne i przez to wzajemnie się ścierają na końcach; ostrzą się w ten sposób i są szczególnie niebezpieczne dla psa .


Dziś przede wszystkim ze swoim smutnymi doświadczeniami , bo już trzy razy Gustaw był cerowany jak i ''miłością do niego '' choćby ten odyniec nie złoto a diamenty nosił w ryju nie poszedł bym go szukać .
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez Wojciech Galwas » 1 kwi 2016, o 20:41

Odnośnie prześwietlenia w sprawie dysplazji stawów biodrowych u hanowerów, wymogi są jasne; "należy zrobić RTG i koniec". Zrobił badanie w kierunku... więc spełnił wymogi, nawet jak wyszło D. Jako kierownik sekcji nie masz prawa oceniać wymogów ZKwP. Spełnił warunki więc mu się należy... niezależnie od tego co podpowiada zdrowy rozsądek.
Oczywiście jako klub przed laty występowaliśmy w tej sprawie na piśmie do GKH. Oczywiście odpowiedzi nie dostaliśmy żadnej. Na jednej z narad w ZG ZKwP podniosłem tą kwestię. Otrzymałem ustną odpowiedź; "Panie co się pan czepiasz, psów tej rasy jest w Polsce tak mało, że nie warto zawracać sobie tym głowy".
I takie to przeoczenie...
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez airgialla » 1 kwi 2016, o 21:28

Nie jestem kierownikiem sekcji ........jestem wiceprzewodniczącą do spraw hodowlanych i jako osoba odpowiedzialna za hodowlę w oddziale Jeleniogórskim tej suce hodowlanki do rodowodu nie " klepnę". Czekam na odpowiedz w tej sprawie ......jak ją otrzymam to się nią podzielę .....Panie Wojtku może warto ponowić pismo w tej sprawie ...zmienił się zarząd główny może teraz będzie lepsza atmosfera dla takiego postulatu ....powtórzę; Klub Posokowca ISHV jest jedynym klubem, który z racji swej działalności posiada właściwy mandat oraz reprezentację do tego by złożyć do głównej komisji hodowlanej wniosek o dopisanie zapisu; „wynik badania na dysplazję: A, B”
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez Wojciech Galwas » 3 kwi 2016, o 19:36

Joasiu
Złożymy ten wniosek i nie tylko ten. Ponoć kropla drąży skałę...
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: Modyfikacja wzorca rasy posokowca hanowerskiego.

Postprzez airgialla » 3 kwi 2016, o 23:33

Ot właśnie ....a im tych kropli więcej tym lepiej
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O rasie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron