Regulamin konkursów - czy są chętni do rozmowy?

wszystko o konkursach: piękności i pracy. Zaproszenia i relacje z imprez. Przygotwanie psa i prowadzenie go w ringu.

Re: Regulamin konkursów - czy są chętni do rozmowy?

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 16:27

Jak się ma obecny stan regulaminów konkursów wszelkiej maści z wycelowaniem na posocze plemię.
Niebawem Memoriał im. Ks. Benedykta Gierszewskiego i co.
Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia,ogłoszono dnia 22 września 2010 r.


ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ŚRODOWISKA1)
z dnia 22 września 2010 r.
zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków wykonywania polowania
i znakowania tusz


a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
Przy wykonywaniu polowania należy brać
pod uwagę, że:
1) polowanie z psami lub naganką może odbywać
się w okresie od dnia 1 października
do dnia 31 stycznia; ograniczenie to nie
dotyczy polowania z psami lub naganką
na ptactwo łowne, z psami lub naganką
na drapieżniki oraz poszukiwania postrzałka
z psem na otoku;
2) poszukiwanie postrzałka zwierzyny grubej
w obwodzie łowieckim, w którym myśliwy
nie ma upoważnienia do wykonywania
polowania, może odbywać się pod
warunkiem niezwłocznego zawiadomienia
o tym dzierżawcy lub zarządcy obwodu
łowieckiego, nie później jednak niż po
upływie 12 godzin od rozpoczęcia poszukiwań;
poszukujący postrzałka może korzystać
z pomocy naganiacza lub innego
myśliwego, a także korzystać z psa prowadzonego
na otoku;
3) dopuszcza się poszukiwanie postrzałka
zwierzyny grubej na terenie niewchodzącym
w skład obwodu łowieckiego za zgodą
władającego terenem i z zachowaniem
szczególnych środków bezpieczeństwa;
poszukujący postrzałka może korzystać
z pomocy naganiacza lub innego myśliwego,
a także korzystać z psa prowadzonego
na otoku;

Podzwoniłem do legislatorów tego rozporządzenia co do jednoznacznej interpretacji sztywnego zapisu korzystać z psa prowadzonego na otoku.
INFORMUJE ;
Zapomnieć o gonie i stanowieniu .
Coś chyba komuś się popie......ło.

Pozdrawiam. :shock:
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Regulamin konkursów - czy są chętni do rozmowy?

Postprzez airgialla » 3 lis 2014, o 22:01

Ominęła mnie ta burzliwa dyskusja ......chyba tylko przez moją nieuwagę a może przez przenosiny forum na inną platformę, no nie ważne. Nie będę uprawiać kwiecistej prozy w tym temacie, bo szkoda mi na to czasu.....konkretnie w regulaminie konkursów pracy posokowców najbardziej irytują mnie następujące zapisy:
"Do założenia sztucznego śladu używa się około 0,25 litra farby jeleni, dzików lub danieli. W przypadku braku farby w/w zwierzyny można użyć krwi bydlęcej, świńskiej lub owczej, którą przed użyciem należy „uszlachetnić” przez zanurzenie w niej. na 24 godziny narogów świeżo ubitej sztuki jelenia, daniela lub dzika. Równolegle do farbowanej ścieżki zakłada się sztuczny trop racic jelenia, daniela lub dzika. Używane do zakładania sztucznego tropu badyle jelenia, daniela lub biegi dzika mogą być świeże lub mrożone, pod warunkiem, że przed użyciem zostaną w pełni odmrożone.Za pomocą tych samych badyli/biegów wolno kłaść tylko 3 tropy."
Po ki gwóźdź niech mi to ktoś wytłumaczy do zakładania ścieżki używać farby uszlachetnianej skoro do tego uszlachetnienia i tak używa się świeżych narogów. Skoro została strzelona zwierzyna, z której narogi zostały użyte do uszlachetnienia czemu nie użyto farby z tej sztuki. Po ki grom używać badyli, rapet mrożonych skoro wrócę do poprzedniej kwestii mamy strzelona świeżą sztukę........w konsekwencji przez takie zapisy w regulaminie dopuszczamy do tego, że ścieżki na konkursach różnej rangi zakładane są przy pomocy badyli lub rapet jednego osobnika, farba wylewana na ścieżkę jest uzdatnianą krwią ze świni lub krowy a na końcu leży albo cała sztuka albo jej imitacja wypchana słomą. W konsekwencji robimy naszym psom wodę z mózgu wprowadzając trzy różne zapach, które jeden do kolejnego za cholerę nie pasują. Nie rozumiem w czym jest problem aby zabezpieczyć na konkurs badyle, farbę i na koniec ścieżki sztukę, z której to wszystko pochodzi. Jak można ocenić zachowanie przy martwej zwierzynie kiedy na końcu ścieżki leży sama głowa lub skóra ....Już nie raz miałam okazje się o tym przekonać jak różna jest reakcja psa na prawdziwą sztukę od tego jak reaguje na kawałek skóry czy badyl.
Konkurs pracy posokowców powinien być sprawdzianem przydatności i przygotowania młodego posokowca do pracy w łowisku, czym jest ....... w obecnej formie jest miejscem gdzie posokowce zdobywają dyplomy na podstawie, których uzyskują certyfikat użytkowości, który służy jako przepustka do klasy użytkowej na wystawach i ewentualnie do uzyskania interchampionatu CIB.
W naszych warunkach i przy naszych zapisach prawnych, które nie definiują w żadne sposób czym jest pies myśliwski, psem myśliwskim może być każdej maści kundel byleby jego właściciel zadeklarował, że jest psem przygotowanym do pracy jako tropowiec. Dyplom z konkursu nie jest potrzebny psu by móc wykonywać swą pracę w łowisku.
Generalnie moim zdaniem zanim zostaną wprowadzone zmiany w regulaminach jeśli zostaną wprowadzone ( mam taką nadzieję że tak się stanie) potrzebujemy zapisu jasno definiującego psa myśliwskiego.........w czeskim regulaminie definicja jest jasna " Pies myśliwski to pies rasy myśliwskiej uznanej przez FCI, posiadający rodowód oraz dyplom z próby pracy właściwej dla danej rasy" - prawda, że proste !!!!
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Re: Regulamin konkursów - czy są chętni do rozmowy?

Postprzez Marcin Kunikowski » 4 lis 2014, o 12:20

Wydaje się, że sprawa jest prosta, robić ścieżki konkursowe samymi badylami/biegami, na końcu położyć sztukę z której owe pochodzą i koniec.
Skoro jednak zmiana, która z jednej strony ułatwia zorganizowanie konkursu, z drugiej strony pozwala nie robić z psiego mózgu wody, tyle czasu nie może zostać wprowadzona, to może warto zastanowić się czy by nie organizować na naszych warunkach, nazwijmy to "przeglądów użytkowości". Nie dawałyby one co prawda certyfikatu użytkowości ale pozwalały ocenić na naszych zasadach potencjał użytkowy posokowców.

Co do definicji psa myśliwskiego, niestety też nie widzę tego zbyt kolorowo, szczególnie przeczytawszy w "Łowcu" artykuł pt. "Nie merdać psem".
Autor wypisywał tam rzeczy kuriozalne a naczelny miesięcznika mu przyklaskiwał. Wydaje się być logicznym, że wyrażane tam poglądy na temat rasowych psów myśliwskich i certyfikacji ich cech użytkowych są zbieżne z poglądami Naczelnej Rady Łowieckiej i Zarządu Głównego, a to by oznaczało, że na definicję psa myśliwskiego jeszcze trochę poczekamy.
Avatar użytkownika
Marcin Kunikowski
 
Posty: 103
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 16:42

Re: Regulamin konkursów - czy są chętni do rozmowy?

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 4 lis 2014, o 15:42

Takie robienie psu wody z mózgu ma jedną zasadniczną wadę - uczy go, że jak coś znajdzie na tropie, to po robocie.
Wczoraj mieliśmy sytuację, która ładnie pokazuje jaki to problem: że idąc za postrzałkiem dotarliśmy do maliniaka - po zachowaniu Docenta spodziewałem się, że w nim zaległ nasz dzik. Zwolniłem go z otoku, bo się iść nie dało - pies zrobił kółko i zaczyna głosić. Po chwili startuje dzik, strzał, pudło. Docent idzie w gon - 100,200,300m. Stoi. No to za nim! Gdy byłem jakieś 100m od celu, nagle widzę, że pies wraca po swoim tropie. Dziwne... Zerwał stanowienie?! Szybka analiza - dzik był mniejszy niż ten z opisu myśliwego. Nie było widać też żadnej oznaki zranienia, a nasz postrzałek intensywnie farbował. O co chodzi?!
Wrócił do maliniaka i stoi. No to wracam i ja - gdy byłem na kilkadziesiąt metrów słyszę głośne oszczekiwanie. Przychodzi mi do głowy, ze pewnie w zaroślach leży locha, a D wypłoszył warchlaka poszedł za nim i wraca do postrzałka. Powoli zbliżam się i widzę, że stoi w malinach, dzik - jest w rowie, który przykrywają. Postrzałek jest na pewno żywy - inaczej pies by szarpał a nie oszczekiwał. Czekam w napięciu w odległości kilku metrów - bliżej nie podchodzę, bo byłoby za duże ryzyko za wolnej reakcji na ewentualną szarżę. Czekam na ruch... NAGLE pojawia się dzik, wyskakuje z rowu... strzał!
Chwila ciszy i słyszę Docenta - dopadł postrzałka. Podchodzę do rowu i widzę ok 20kg warchlaka, białego w czarne łaty. Ten już się zupełnie nie zgadza z opisem...
Mateusz, który mi pomagał wyciąga dzika z drugiej strony rowu, oglądamy go - nie ma inneg trafienia poza moim. No to gdzie jest postrzałek?! Puszczam Docenta jeszcze raz w maliny, ale niczego nie znajduje. Za to Mateusz dostrzega kolejną kropelkę farby parę metrów dalej. Zapinam psa, a ten bez specjalnej zachęty pozostawia upolowanego warchlaka i jeszcze 4km prowadzi nas po coraz bardziej suchym tropie.
Po 5,5km przerywamy dochodzenie - dzik ani razu się nie zatrzymał, a może się - jak to na zbiorówkach - okazać, że w międzyczasie będzie kilka martwych postrzałków do podniesienia.

Byłem pod dużym wrażeniem łatwości, z jaką Docent wrócił na trop. Pamiętam też, gdy na konkursie (to był nasz ostatni występ na sztucznych ścieżkach w Polsce), sędzia odjął punkty za zachowanie przy martwej zwierzynie. Pies był średnio zainteresowany wypchaną kukłą, która leżała na końcu tropu (oczywiście w kompletnym obuwiu). Wrócił do nawąchiwania tropu, a przecież miał szarpać trupa. Został ukarany za wzorowe zachowanie! Trop co innego, farba co innego i kukła na końcu co innego. I tak oto rozjeżdża nam się konkurs z tym, co ma przecież najwierniej imitować - pracę na naturalnym tropie.
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: Regulamin konkursów - czy są chętni do rozmowy?

Postprzez airgialla » 5 lis 2014, o 12:02

Regulamin w obecnej formie niestety dopuszcza takie praktyki a skoro dopuszcza to organizatorzy coraz częściej idą po tz. najmniejszej linii oporu. Mamy konkursy od kwietnia do listopada prawie wszystkie są na dziku a posokowiec to pies na wysoką na jelenia i jego edukacja od tego zapachu powinna się rozpocząć. Ważną kwestię podjął Adam .......czym się różni konkurs rangi Regionalnej od Krajowej i Międzynarodowej otóż za wyjątkiem zasad przyznawania CPC niczym, ścieżki są tak samo długie, tak samo stare a wymagania wobec psów żadne. Jak powinno być ? ....piszcie
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Re: Regulamin konkursów - czy są chętni do rozmowy?

Postprzez staniak ryszard » 8 sty 2015, o 13:19

Na temat konkursów wiele razy dyskutowaliśmy i wszyscy doszliśmy do wniosku iż z psów robimy wariata i to jest odpowiedź dlaczego myśliwi tak chętnie uczestniczą w konkursach. Ja osobiście układałem ścieżki tropowe dla posokowców na konkursach już kilka razy i pierwszym pytaniem zadanym do organizatora było czy macie farbę i dzika zawsze była odpowiedź będzie krew świńska i skóra moja odpowiedź dla szacunku dla posokowców była jedna dajcie sobie spokój. Sam organizowałem farbę i dziki sam wytaczałem i zakładałem ścieżki. Nie mogłem patrzeć na niektórych konkursach jacy ludzie i jak zakładali ścieżki i żal mi było przewodników z tego KPP-I
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice

Re: Regulamin konkursów - czy są chętni do rozmowy?

Postprzez Marcin Kunikowski » 9 sty 2015, o 11:44

Klub Teriera Niemieckiego, nie mogąc doczekać się regulaminu, który według Nich w sposób rzetelny weryfikowałby cechy użytkowe norowców, zaczął organizować biesiady norowców, w tej chwili każdy kto szuka psa na nory z linii użytkowych, sprawdza wyniki biesiad a nie konkursów. Myślę, że jako klub możemy opracować regulamin własnych sprawdzianów użytkowości dla posokowców i jestem pewien, że nie tylko dla nas ale i dla osób poszukujących użytkowych posokowców wyniki z naszego sprawdzianu byłyby bardziej wiarygodne niż dyplomy z pseudokonkursów.
Avatar użytkownika
Marcin Kunikowski
 
Posty: 103
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 16:42

Re: Regulamin konkursów - czy są chętni do rozmowy?

Postprzez Wojciech Galwas » 9 sty 2015, o 14:16

Marcinie
To nie Klub Teriera Niemieckiego zaczął organizować biesiady norowców. Biesiady zaczęły być organizowane w Krotoszynie w 1999 roku, kiedy klub teriera nie istniał.
Organizacja biesiad norowców doprowadziła do "burzy" w świecie kynologii łowieckiej, co skutkowało skreśleniem z listy asystentów kynologicznych, organizatorów biesiad i chyba zawieszeniem sędziów którzy w nich uczestniczyli.
Oczywiście jako klub możemy sobie przeprowadzić, w ramach szkolenia, sprawdzian pracy posokowców na jakiejś przez nas założonej sztucznej ścieżce tropowej, bo trudno byłoby to zrobić na naturalnym postrzałku. Oczywiście ocena z takiej pracy nie byłaby przez nikogo honorowana, prócz własnej satysfakcji.
Po raz kolejny powtórzę, że istniejące regulaminy na sztucznej ścieżce nie są złe. Zastrzeżenia budzi ich realizacja, sposób wytyczania i zakładania ścieżek, zwierzyna leżąca na końcu itp. Zastrzeżenia wielokrotnie budzi również poziom sędziowania, sposób oceny pracy psa na otoku, różnie rozumiana współpraca z przewodnikiem, ocena odłożenia, ocena zachowania przy martwej zwierzynie, itd. Tu jest różnie. Ale ten rodzaj konkursu zwany w innych krajach "próbą wstępną" jest wszędzie bardzo zbliżony.
Z pewnością zmian wymaga regulamin oceny posokowca w łowisku. Tu nasze postulaty są znane. Czekamy na ich realizację. I tu dygresja. Dopóki jesteśmy klubem rasy w ramach ZKwP i reprezentantem posokowców w ISHV, to z naszym zdaniem "czynniki wykonawcze" muszą się liczyć. Jeżeli będziemy jakimś stowarzyszeniem, to nikt nas nawet o zdanie nie spyta.
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Poprzednia strona

Powrót do Wystawy i konkursy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron