XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

wszystko o konkursach: piękności i pracy. Zaproszenia i relacje z imprez. Przygotwanie psa i prowadzenie go w ringu.

XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez airgialla » 26 paź 2014, o 17:38

Od 22.10.2014 do 26.10.2014 w łowisku Vojenske Lasy dyvizje Karlove Vary odbywała się jubileuszowa soutez CMMJ o Putovni cenu. Z naszego klubu jako reprezentacja pojechał Łukasz z Docentem. Paweł Bocianowski reprezentował klub jako sędzia pracy ja zaś dołączyłam do szacownego grona jako korona. Wrzucam tu fotki a krótka relację postaram się wrzucić wam w najbliższym czasie. Mam nadzieję że i Łukasz znajdzie chwilę czasu aby podzielić się z wami swoimi doświadczeniami z tej imprezy. Za dwa lata kolejna Putovna czasu jest niewiele więc jeśli koś z was chciałby spróbować swoich sił to czas rozpocząć przygotowania
Darz Bór
http://www.barvar.eu/news/a20-rocnik-ce ... ni-cenu-/#!
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Re: XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez Wojciech Galwas » 26 paź 2014, o 22:39

Najdłuższa, najstarsza, najwyżej punktowana praca na postrzałku - Łukaszu gratulacje!!!
Gdyby nie te "sztuczne" konkurencje ...
Na zdjęciach też Łukasz z Docentem prezentują się okazale!
Czekamy Łukaszu na relację.
Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez Marcin Kunikowski » 27 paź 2014, o 10:06

Posokowiec służy do odnajdywania postrzałków i tą robotę najlepiej wykonali DOCENT z Łukaszem.
Po 19 godzinach 2700 metrów z kapitalnym gonem i stanowieniem - BRAWO !!!!

Swoją drogą ciekawa sytuacja gdzie 300 pkt. z jednym "O" z konkurencji "sztucznych" znaczy więcej niż 369 pkt też z jednym "0" z konkurencji "sztucznych". ;)
Avatar użytkownika
Marcin Kunikowski
 
Posty: 103
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 16:42

Re: XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 27 paź 2014, o 11:54

Dzięki za gratulacje. Umówiłem się z Pawłem Bocianowskim, że on napisze całościową relację z imprezy. Mi brakuje dystansu :roll:

Od początku interesował mnie najbardziej aspekt pracy na naturalnym postrzałku i te chciałbym opisać. Zanim jednak to zrobię, krótko o samych zasadach, wg których prace były przydzielane i oceniane:
1. Uczestnicy losują jegermajstrem numery (tak jak u nas na Memoriale).
2. Później, codziennie losują z talii zalakowanych kopert pracę. Na kopercie napisana jest lokalizacja i numer pracy.
3. Do numeru przypisani są dwaj sędziowie (zawsze miałem Czechów - Paweł został przydzielony do konkurencji dodatkowych).
4. W kopercie znajduje się list zestrzałowy, który zostaje odczytany dopiero po tym, jak przewodnik uda się na zestrzał i powróci, aby przedstawić sędziom i koronie własną ocenę wydarzeń.
5. Jeśli w trakcie pracy postrzałek nie zostanie odnaleziony przez psa, zostaje wezwany pies kontrolny. Jeśli ten postrzałka odnajdzie, pierwszy pies otrzymuje 0 i kończy tę dyscyplinę na konkursie. Jeśli pies kontrolny (inny pies z konkursu) także nie odnajdzie postrzałka, wzywany pies pracujący na stałe w tym łowisku jako drugi pies kontrolny. Jeśli ten odnajdzie postrzałka, oba poprzednie psy lecą. (4 psy z konkursu zostały w ten sposób zdyskwalifikowane).
6. Praca psa oceniana jest w zależności od czasu (6h+, 12h+ i 24h+), długości (500m+, 1000m+ i 2000m+). Dodatkowe punkty są za gon i stanowienie oraz chęć do pracy.

Pierwszego dnia wylosowaliśmy pracę na szpicaku jelenia sika. Zestrzał znajdował się w odległości 250m od ambony. Nie był w żaden sposób oznaczony, więc zaczęliśmy go szukać z Docentem. Po kwadransie - nie widząc żadnych oznak trafienia wróciłem do sędziów i pytam, czy oni wiedzą, gdzie jest farba? Nie wiedzieli. Nie było też żadnych innych znaków świadczących o trafieniu (jedynie przekonanie myśliwego o reakcji zwierza po trafieniu na miękkie). Po kilkuset metrach kluczenia zrezygnowałem z pracy. Oba psy kontrolne niczego nie znalazły.

Drugiego dnia wylosowaliśmy łanię jelenia szlachetnego. Zestrzał i kierunek uchodzącej zwierzyny oznaczony idealnie. Farba na zestrzale wskazywała spóźnioną komorę. Po 200m odnaleźliśmy postrzałka. Czas od strzału 15h, ale dystans za krótki, żeby otrzymać ocenę.

Trzeciego dnia wylosowaliśmy szpicaka daniela postrzelonego poprzedniego dnia o 15:00 na tylny badyl. Jedziemy z liczną ekipą: dwóch sędziów, 10-osobowa korona (min. Paweł, który dał radę się zwolnić z oceniania posłuszeństwa i Honza - filmowiec z kamerą, który postanowił zarejestrować nasze zmagania). Zestrzał ponownie wzorowo oznakowany. Trochę się obawiałem reakcji Docenta na nowy odwiatr - nie miał do tej pory kontaktu z tym gatunkiem, ale jak się okazało - zupełnie niepotrzebnie. Od samego początku praca bardzo pewna i spokojna. Nos przyspawany do ziemi (teren w przeciwieństwie do poprzednich dni, gdzie głównie poruszaliśmy się na czworaka między cierniami, bardzo przyjemny - gruby drzewostan lasu liściastego, stok góry - zresztą, widać na zdjęciu satelitarnym z pracą - link poniżej). Postrzałek meandrami idzie cały czas pod górę. Farbę znajdujemy co kilka-kilkadziesiąt metrów. Po kilkuset metrach odnajdujemy łoże. Potem farby jest coraz mniej. Pies idzie bardzo pewnie, ale po 200m bez farby, sędziowie polecają wrócić na ostatnią kroplę. Docent pokornie wraca, ale od razu podejmuje ten sam trop, co uspokaja trochę naszych obsewatorów :)
Wychodzimy na grań i tam Docent ma małą zagwozdkę - postrzałek najwyraźniej mocno kluczył, potrzeba dłużej chwili na rozszyfrowanie zagadki. Ruszamy dalej, wzdłuż grani, potem schodzimy w dół w rozległą i płytką dolinkę, przez którą płynie mały potoczek. Wzdłuż niego jest sporo traw i pokrzyw, pies po przejściu potoku robi łuk i wchodzi w zarośla. Czuję, że trzeba skrócić otok, bo jest 10m za psem i nie widzę, co się dzieje. I w tym momencie szum i krzyk sędziów i korony, PUSTIT PSA!!
Jak to dokładnie się stało, że w tym momencie Docent wyrwał z otokiem nie wiem. Dość, że modliłem się, żeby się nie zaplątał... Patrzę na GPS - 100m, 200m, 400m, 500m... stoi. Biegniemy z Radkiem (przesympatycznym miejscowym przewodnikiem - tym, który wraz ze swoim psem Cezarem był katem dla tych, którzy nie doszli swoich postrzałków), dostajemy się na przeciwległe zbocze i słyszę psa. Szczeka w jednym miejscu! Głosi? A może się zaplątał i szczeka wściekły, że nie może ruszyć dalej?!
Dobiegamy na półkę skalną i widzę Docenta skierowanego pyskiem w naszą stronę, który wspaniale stanowi i drze japę na leżącego byka daniela. Ten próbuje wstać, ale wtedy pies chwyta go za badyl i przewraca na glebę wznawiając głoszenie. Radek mówi do mnie, Počkat na kameru!
Kiedy nasz operator dotarł na miejsce schodzę w dół. Daniel próbuje wstać i uciekać, ale pies konsekwentnie kładzie go na glebę. Na komendę odskakuje w bok, daniel pokazuje kark i strzał łaski kończy pracę. Chwila ciszy i... za plecami rozlegają się brawa - cała korona zdążyła dojść na finał pracy.
Ceremonia wręczenia złomów - zwierzynie, psu, WSZYSTKIM KOBIETOM w towarzystwie (ładne, prawda?) no i przewodnikowi.
Sędziowie spisują czas pracy, dystans (GPS wskazuje 2900m, ale ze względu na liczne pętle skracamy go do 2500, z czego 500m gon).

link do mapy: https://mapsengine.google.com/map/edit? ... 2VSpE8F4es

Z niecierpliwością czekam na wiadomość od Honzika - gdy tylko poskłada film do kupy, będzie możliwość obejrzenia pracy na wideo. Świetna pamiątka!

Bardzo praca Docenta pozwoliła nam się zrehabilitować po słabym dniu na sztucznych konkurencjach i ostatenicznie z wynikiem 362pkt zajęliśmy 4. miejsce.

Bardzo dziękuję Aśce i Pawłowi za towarzystwo i wsparcie!
Darz Bór!
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez Andrzej F. » 27 paź 2014, o 19:12

Gratulacje dla Docenta i Łukasza. Andrzej Filipiak.
Andrzej F.
 
Posty: 1
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 19:02

Re: XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez airgialla » 27 paź 2014, o 23:00

Czekam na relację Pawła bo jestem naprawdę ciekawa jaki soutez na Polskim sędzim wywarła wrażenie, jakie wrażenia ma przewodnik tego miałam okazję zasmakować dwa lata temu na XIX rocniku souteze O putovni cenu. Pierwszego dnia Łukasz trafił pracę tuż przy poligonie, na którym trwało ostre strzelanie czołgów. Przejechaliśmy z jednej strony Vojenskych Lasu dyvizje Karlove Vary na druga stronę opodal rodzinnego domu Radka. Teren bezleśny porośnięty tarniną głogiem i innymi mało przyjemnymi kolczastymi krzaczorami. Swoja pracę Łukasz opisał ja się nie będę powtarzać. Do momentu powrotu psa kontrolnego oraz Cesara trochę nam nastroje siadły .... ale mina Radka oglądającego miejsce zestrzału domniemanego postrzałka mówiła sama za siebie z tej maki chleba nie będzie. Zdecydowanie poprawiły nam się humory kiedy sędziowie poinformowali Łukasza, że Cesar nic nie znalazł ..... tego dnia pozostali uczestnicy skierowani do pracy na naturalnym postrzałku również wrócili do bazy z pracami niekwalifikującymi się do oceny, zgasłe sztuki leżały od zestrzału w bliskiej odległości. Na strzelnicy spędziliśmy resztę dnia na rozmowach w miłym towarzystwie. Powracający z konkurencji dodatkowych miny mieli różne, paru przewodników wróciło z 0 a największy pogrom był tak jak się spodziewałam na zachowaniu przy martwej zwierzynie i oznajmianiu.
Wieczorem Radek wrócił do hotelu z wiadomością, że z wieczornych wyjść na rano mamy 8 zgłoszonych postrzałków....oznaczało to, że rano jedziemy do pracy. I pojechaliśmy tym razem bliżej ale teren bardzo podobny jak poprzedniego dnia ........ Łania leżała blisko - śmialiśmy się, że gdyby zechciała zejść w dół to może pracę można by było ocenić na dyplom. I tym sposobem po krótkiej pracy wróciliśmy do bazy..... O 15 na strzelnicy w Lucine rozpoczęła się bonitacja .....po raz kolejny miałam okazję będąc sekretarzem ringu obserwować pracę Milana Pavlika.
Parę słów o tym co tu zostało nazwane sztuczną konkurencją czyli krótka ścieżka a na niej ocena zachowania przy martwej zwierzynie i konkurencja dodatkowa oznajmianie lub poszczekiwanie. Nikt tej konkurencji nie zakończył z pełną punktacją bo wbrew pozorom nie jest to konkurencja łatwa. W krótkiej ścieżce chodzi o to by pozwolić psu na samodzielną pracę od łoza do sztuki. Ścieżka jest krótka i świeża około 300 metrów długa i około 3 godziny stara. Psa się podkłada i od łoza wypuszcza luzem do samodzielnej pracy. Ocena 4 można ocenić psa który w przewidzianym regulaminem czasie wykona pracę oznajmiacza lub oszczekiwacz. Przewodnik zostaje na łożu a pies idzie do sztuki i albo będzie trwale szczekał przez minimum 10 minut albo w tym czasie wróci od sztuki i oznajmi w sposób wcześniej zgłoszony oznajmi zwierzynę - i tu uwaga pies musi pójść do sztuki ponownie i ponownie oznajmić jej odnalezienie aby oznajmianie było zaliczone na 4. W soutezy nie było oszczekiwać oznajmianie wykonało zaledwie 3 psy. Innym problemem było narzynanie.....możemy się tu spierać o to czy w praktyce łowieckiej ma to czy też nie ma znaczenia .....ale to jest sotez i tu nie czas na dyskusje o znaczeniu narzynania w łowisku, bo regulamin tej imprezy jest niezmienny od wielu lat a zgłaszając psa do tej imprezy przewodnik musi mieć świadomość że taka konkurencja będzie ważyła na całości wyników ....zero za zachowanie przy martwej zwierzynie znaczy tyle samo co zero za stanowienie i znaczy tyle, że przewodnik traci szansę na uzyskanie dyplomu. Osobną sprawą jest podchód, przywołanie i odłożenie to są konkurencje, na których również poległo wiele psów a szkoda bo uważam, że akurat te konkurencje nie powinny stanowić problemu dla psów zgłaszanych na tego typu imprezę.
Dlaczego pies z mniejszą liczbą punktów i pracą bliższą i na młodszej ścieżce został sklasyfikowany wyżej niż pies z większą liczba punktów i jednym zerem.....otóż dla tego, że zero definitywnie przekreśla szanse na dyplom a lokaty czołowe otrzymują najpierw te psy, które taki dyplom uzyskały a potem te które maja najwyższą punktację i tym to sposobem Łukasz z Docentem wykonując piękną pracę zakończyli Putowna na miejscu 4 ......gdyby nie pech w konkurencjach dodatkowych mieli szansę to wygrać, bo co tu dużo mówić nasza drużyna miała farta losując tą prace na danielu inni tylko mogli pozazdrości.
W piątek późnym popołudniem wyruszyłam z powrotem do domu i niestety nie miałam okazji obejrzeć pracy Docenta w sobotę.............w sobotę rano gdy chłopcy poszukiwali daniela ja z moimi wiewiórkami wzięłam udział w predbieznych zkouskach uzyskując z obiema dyplom II st i lokaty 3 i 4.
Putovna to trudny konkurs w którym ważna jest każda konkurencja zarówno praca na naturalnym postrzałku jak i konkurencje dodatkowe ........za dwa lata kolejna taka impreza. Organizatorom przyznac trzeba doskonałą organizację i fantastyczną atmosferę- ja się tam świetnie czułam i mam nadzieję że chłopaki też
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Re: XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez Marcin Kunikowski » 28 paź 2014, o 09:14

Asiu,
Dziękuję za objaśnienia regulaminu dzięki którym możemy odnieść się do zapisów na tablicy wyników.

Asiu, napisałaś:
"zero za zachowanie przy martwej zwierzynie znaczy tyle samo co zero za stanowienie i znaczy tyle, że przewodnik traci szansę na uzyskanie dyplomu"
podobne zapisy możemy znaleźć też w naszych regulaminach i nie dyskutuję z tymi zapisami, takie są i basta, ale .......

W poprzednim poście chodziło mi o sytuację gdzie:

Przewodniczka czeska uzyskała za oznajmianie ocenę 0 zaliczając odłożenie na 4 (przy okazji odłożenia proszę Cię o informację jaki dystans może przejść pies aby można było odłożenie zaliczyć na 4). W sumie 300 pkt, dyplom III stopnia i lokata 2.

Przewodnik węgierski zaliczył oznajmianie na 3, nie zaliczył odłożenia. W sumie uzbierał 369 pkt i nie przyznano mu dyplomu co przesunęło go na lokatę 3.

Prawdopodobnie więc w regulaminie jest zapis, że 0 z odłożenia również wyklucza uzyskanie dyplomu i w powyższej sytuacji zaliczenie odłożenia przewodniczce czeskiej spowodowało, że z 4 lokaty awansowała na 2, spychając Ferenca na 3 a Łukasza na 4 lokatę. No cóż tak to bywa na konkursach.

Jeszcze raz gratuluję Ci Asiu występu dwa lata temu na tejże imprezie i świeżych sukcesów w predbieznych zkouskach.
Jeszcze raz gratuluję Łukaszowi z DOCENTEM.
Avatar użytkownika
Marcin Kunikowski
 
Posty: 103
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 16:42

Re: XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez airgialla » 28 paź 2014, o 10:25

Pies może zmienić pozycję, położyć się lub podnieść się i przejść nie więcej niż 5 metrów.....ale w przypadku Frenca suka po prostu do niego przyszła więc 0 z odłożenia było bezdyskusyjne. Gdyby po tych paru metrach zatrzymała się i została ocenę by obniżono o 1 i konkurencję mieliby zaliczoną. Jak ma wyglądać odłożenie na soutezy......idziesz z psem luzem lub na smyczy sędzia mówi tu odłóż przewodnik wydaje komendę i idzie dalej. Nie ma tam miejsca dla celebrowania odłożenia powtarzania komendy czy zostawiania czegokolwiek z wyjątkiem otoku jeśli na nim pies był zgłoszony do podchodu. Najczęstsza przyczyna dla której pies się podnosi i idzie to niestety brak tej celebracji bo my wszyscy tak uczymy psy że zanim je odłożymy jest zdejmowanie plecaka, układanie bluzy a tu ma być jak u owczarków komenda gleba i pies ma zostać. Pytałeś Marcin o 0 czy wyklucza .....otóż każde 0 wyklucza z możliwości przyznania dyplomu nie ma znaczenia za co to 0 jest .....dlatego tak szkoda że się te zera posypały w sumie za pierdoły. Co do sytuacji Jany Varvarovskiej sprawa wygląda inaczej..............Rozmawiałam z Janą; na krótkiej ścieżce podczas wykonywania oznajmiania gdy suka wracała do przewodniczki fotograf chcąc zrobić dobre fotki nieumyślnie spowodował, że się suka cofnęła do sztuki. Wyglądało to tak .......hanowerka schodziła do Jany, Jana i sędzia widzieli idącą od sztuki sukę no i wyskoczył fotograf cyknął serię zdjęć suka się zatrzymała cofnęła i wróciła do sztuki i za to Jana dostała zero. Jana złożyła protest a skoro otrzymała dyplom to znaczy że ten protest został rozpatrzony na jej korzyści i słusznie bo ewidentnie były do tego podstawy. Muszę się dowiedzieć czy arbitralnie przyznano jej zaliczenie pracy jako vodic czy też miała możliwość wykonać pracę ponownie.
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Re: XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 28 paź 2014, o 12:45

Protest Jany nie został odnotowany w żaden sposób ani na tablicy wyników ani przy odczytywaniu kolejnych lokat. Konkurs ukończyła z wynikiem 300 pkt, co oznacza, że zero pozostało.
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: XX ročník celostátní soutěže barvářů ,,O putovní cenu"

Postprzez airgialla » 28 paź 2014, o 13:29

Tak widzę Łukasz ....na tablicy jest zero ale coś musi być na rzeczy dlatego zbiorę wywiad u źródła ....... 7 listopada mam zebranie i będę się widziała z Honzą Novotnym i nie omieszkam go zapytać o powody dla których Jana z taką punktacją dyplom otrzymała...... a jak się dowiem to wam przekażę, bo uważam że takie niejasności powinno się wyjaśnić do końca aby nie pozostawiały cienia wątpliwości. Swoją drogą w przypadku oznajmiania sędziowie mieli regulaminowe wyjście ocenić pracę psów które nie wykonały oznajmiania jako tz vodic - przyznaję się wtedy mniej punktów ale konkurencja nie kończy się zerem. No cóż może uznano, że ranga soutezy jest zbyt wysoka by pójść tą drogą.
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Następna strona

Powrót do Wystawy i konkursy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron