ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

wszystko o konkursach: piękności i pracy. Zaproszenia i relacje z imprez. Przygotwanie psa i prowadzenie go w ringu.

ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

Postprzez Wojciech Galwas » 20 lut 2014, o 14:31

Z niezmierną satysfakcją pragnę zakomunikować, że Krzysztof Szafrański z posokowcem bawarskim BARY Leśny Akord został zwycięzcą 33 ISHV Sauche, które zakończyło się w dniu wczorajszym w Keszthely nad Balatonem na Węgrzech. Serdeczne gratulacje i podziękowania dla całej ekipy z Polski!!!!
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

Postprzez staniak ryszard » 20 lut 2014, o 14:33

Gratulacje Krzysztofie. Brawo Bary. :)
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice

Re: ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

Postprzez Marcin Kunikowski » 20 lut 2014, o 14:34

Super wiadomość, czekamy na szczegóły.
Gratulacje !!!
Avatar użytkownika
Marcin Kunikowski
 
Posty: 103
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 16:42

Re: ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 20 lut 2014, o 14:34

ALEŻ SIĘ CIESZĘ!!!
Bardzo gratuluję, to historyczny sukces!
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

Postprzez Mariola » 20 lut 2014, o 14:34

Gratulacje ! To wielki sukces ! SmileJak ja lubię takie wiadomości z rana :)
Mariola
 
Posty: 24
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 17:28

Re: ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

Postprzez Wojciech Galwas » 20 lut 2014, o 14:37

Czas na relację. Chcecie - to posłuchajcie.

Na południowo zachodnie wybrzeże Balatonu, do Keszthely wyjechaliśmy w sile 10-ciu członków klubu, w czwartek 7-go listopada. Po przybyciu powitania starych i nowych znajomych, załatwianie spraw papierkowych, prezentacja przewodników i ich posokowców. W sumie 12 posokowców z dwóch klubów niemieckich, Francji, Austrii, Norwegii, Szwajcarii, Czech, Słowacji, Słowenii, Włoch, Węgier no i Polski. Wśród nich Krzysztof Szafrański z 4 letnim posokowcem bawarskim BARY Leśny Akord, z hodowli Macieja Kopcia. Piątek to wielogodzinne zebrania i narady klubów członkowskich trwające od rana do kolacji. Część posokowców rozjechała się do prac inni czekali na swoją szansę. W doskonałych humorach wrócili z dohledavki Czesi, Radek ze swoim Cesarem ( w którego żyłach płynie polska krew) po doskonałej pracy z dalekim gonem i stanowieniem cieszyli się z uzyskania dyplomu I stopnia.

W sobotę Krzyśkowi przydzielono pracę odległą o około 60 km od Keszthely. W ekipie sędziowskiej znaleźli się sędziowie z Węgier, Francji, Szwajcarii i Niemiec. Jadący z nami sędzia z Węgier stwierdził że będzie to praca na postrzelonym poprzedniego dnia w przedni badyl cielaku jelenia. W tym samym kierunku podąża kilkanaście samochodów, widocznie jadą na inne poszukiwania. Po przejechaniu ponad 50-ciu km, na stacji benzynowej spotykamy myśliwego który postrzelił cielaka. Jedziemy za nim do domku myśliwskiego, a za nami wszystkie samochody. Z nich wysypuje się korona licząca ponad 50 osób oraz ekipa telewizji węgierskiej. Okazuje się, że wszyscy przyjechali oglądać pracę posokowca z Polski. Po Węgrzech rozeszła się już fama o memoriale im. B.Gierszewskiego i naszych dobrych łowiskach, i klubowych posokowcach. Trochę nas ta ilość ludzi przeraziła, ale przesiedliśmy się do samochodów terenowych i dalej kilka km po leśnych drogach.

Dojeżdżamy na miejsce, pogoda piękna, ciepło - 18 stopni, słoneczko przygrzewa. Krzysiek uzbraja Barego w osprzęt GPS i wraz z sędziami, ekipą sędziowską, naszym tłumaczem, myśliwym i TV ruszają w kierunku zestrzału. Za nimi cała korona na czele z nami.
Dochodzą do przecinki leśnej na której strzelano. Las liściasty, olchy i akacje, podszyty jeżynami i pokrzywami. Poprzedniego dnia myśliwy na przecince strzelał z wolnej ręki do cielaka wśród chmary jeleni. Po oddaniu strzału cielę wraz chmarą odeszło utykając na przedni badyl. Na zestrzale myśliwy znalazł farbę, oznaczają ją chusteczką higieniczną. Poszukiwania cielaka nic nie dały więc wezwano ekipę z ISHV.

Krzysiek sprawdził na zestrzale zaschniętą farbę, podłożył Barego, który po zatoczeniu wolty przyspawał się do tropu. Ruszyli, my z koroną podglądamy pracę z odległości ok. 100m. Dobrze że las liściasty i widzimy Krzyśka co jakiś czas podnoszącego rękę, sygnalizującego odnalezienie farby, którą oznacza sędzia zawiązując kolorową wstążkę. Po jakimś czasie oddalają się w głąb lasu. W czasie pracy tuż obok ścieżki podnoszą się dwa jelenie byki, nie deprymując jednak zbytnio Barego, a w zasadzie Portosa, bo tak jest przecież nazywany. Znajdują sfarbowane łoże, po nim drugie, a po chwili podnosi się z jeżyn i pokrzyw cielę uchodząc w mocnym tempie. Sędziowie początkowo nie pozwalają puścić psa w gon, twierdząc że to zdrowa sztuka. Jeden z sędziów idący nieco z boku zauważył że przedni badyl wisi i że to jest ranna sztuka. Portos zostaje puszczony w gon, cielę jest jednak już daleko. GPS pokazuje, że pies oddalił się na odległość ponad 1 km i na tym zasięg się urwał.

Sędziowie przywołują koronę i w kilkadziesiąt osób podążamy wg wskazań GPS. Dochodzimy do granicy rewiru. Węgrzy muszą poinformować sąsiadów, że na ich terenie będziemy kontynuować dochodzenie postrzałka. W tym czasie Krzysiek podchodzi do granicznego rowu z wodą oznajmiając po chwili, że słyszy Portosa głoszącego postrzałka. Trochę czasu zajmuje dodzwonienie się do sąsiadów i sforsowanie zabagnionego rowu z którego musimy wyrywać z mułu węgierskiego myśliwego. Dalej podążają już tylko przewodnik z tłumaczem, sędziowie, TV i tak na wszelki wypadek sędzia z Polski.

My z koroną czekamy, słysząc jednak co jakiś czas w odległym lesie za polami głoszącego posokowca. Czas się dłuży niemiłosiernie, ale w końcu dobiega do naszych uszu odgłos odległego strzału. Jest dobrze! Wracamy do samochodów witając powracających sędziów i całą koronę nie tylko uśmiechem i bynajmniej nie z pustymi rękami. Z relacji sędziów dowiadujemy się, że najpierw Portos stanowił postrzałka w trzcinowisku, potem odprowadziło go jeszcze dalej, stanowiąc w końcu na leśnej drodze, skąd nie pozwolił już mu się ruszyć (delikatnie mówiąc) do czasu oddania przez Krzyśka strzału łaski w kark. Próby obejrzenia przez sędziów cielaka z bliska, zakończyły się jedynie obejrzeniem uzębienia Portosa i ostrzegawczym warczeniem.

Wracamy do domku myśliwskiego, gdzie sędziowie machając rękami, dyskutują nad zawiłościami bardzo skomplikowanego regulaminu konkursu ISHV, ustalając punktację dla Portosa za poszczególne konkurencje. Oznajmiają że praca Krzyśka i jego posokowca kwalifikuje się na dyplom I stopnia, a ostateczna punktacja zostanie podana po mającej się odbyć wieczorem odprawie wszystkich sędziów. Jaka by ona jednak nie była, jesteśmy bardzo zadowoleni, że praca zakończyła się dojściem i dostrzeleniem postrzałka.

Wracamy do Keszthely gdzie oczekujemy na wyniki obrad sędziów. W końcu ogłaszają werdykt. Praca na otoku, po prawie 21 godzinach od postrzelenia, na odcinku 600 metrów została oceniona na 3,5 pkt. Gon trwający 1h na dystansie 4 km, oceniono na 3,5 pkt. Ponad 0,5 godzinne stanowienie - ocena 4, zachowanie psa przy martwej zwierzynie - ocena 4. Łącznie 204 punkty, co daje 1 lokatę na sobotni wieczór. Pozostaje jednak cały dzień pracy innych posokowców w niedzielę, a my czekamy na końcowe rezultaty. Jesteśmy już jednak szczęśliwi z osiągniętego, po raz pierwszy tak wysokiego wyniku.

Niedziela nie przynosi zmian w czołowej klasyfikacji. Zakończenie konkursu, ogłoszenie wyników to nasz czas. Cztery psy osiągnęły dyplomy pierwszego stopnia. Na lokacie 5 i 6 posokowce z dyplomami II stopnia. Lokata 3 to ex-aequo posokowce ze Szwajcarii i Austrii. Lokata 2 Cesar z Novodomskych bazin Radka Hasenohrla z Czech. 6 posokowców pozostało bez dyplomu.

Lokata 1, dyplom I stopnia, 204 pkt - Krzysztof Szafrański z posokowcem bawarskim BARY Leśny Akord - POLSKA.

Cóż Wam nam napisać więcej? Po 16 latach członkostwa w ISHV nasz Klub doczekał się zwycięstwa w tym najbardziej prestiżowym konkursie posokowców.

DOBRA ROBOTA!!! PODZIĘKOWANIA DLA CAŁEJ EKIPY!!!
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 20 lut 2014, o 14:38

Czytałem z zapartym tchem!
Dzięki za relację!
Raz jeszcze gratulacje dla Krzyśka!!!

szkoda, że nie mogłem tam być...
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

Postprzez airgialla » 20 lut 2014, o 14:38

Gratulacje dla Krzysztofa i Baco za świetną robotę i wygraną choć wiem że Cesarek z Radkiem deptał im po piętach i przewaga naszej reprezentacji była zaledwie jednopunktowa. Piękny wynik bardzo nas wszystkich budujący i mobilizujący do pracy Wink. Wrzucam link do fotek na czeskiej stronie http://www.barvar.cz/akce_detail.aspx?id=679
Avatar użytkownika
airgialla
 
Posty: 98
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:16

Re: ISHV Suche 2013 - Keszthely - Węgry

Postprzez Wojciech Galwas » 20 lut 2014, o 14:39

Tak Asiu.
W czołówce było bardzo ciasno. Oprócz Radka jeszcze posokowce ze Szwajcarii i Austrii miały po 203 punkty. O kolejności decydowały niuanse.
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14


Powrót do Wystawy i konkursy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron