Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

wszystko o konkursach: piękności i pracy. Zaproszenia i relacje z imprez. Przygotwanie psa i prowadzenie go w ringu.

Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 22:00

Propozycja autorska pod kryptonimem .
Gucio.

§ 1
Konkursy pracy posokowców mogą być przeprowadzone po:
1. Farbie leżącej minimum 16, a nie więcej jak 24 godziny.
2. Farbie leżącej minimum 40, a nie więcej jak 48 godziny.


§ 2
W konkursach pracy posokowców mogą brać udział posokowce bawarskie i hanowerskie oraz alpejskie gończe krótko nożne, które w dniu imprezy mają ukończone 9 miesięcy życia.

§ 3
Psy pracują pojedynczo, w kolejności wylosowanych numerów startowych. Czas pracy wynosi dla psów pracujących po farbie 16-24 - godzinnej maksymalnie 45 minut, a dla pracujących po farbie leżącej 40-48 godzin maksymalnie 60 minut.

§ 4
Konkursy przeprowadza się wyłącznie na "czarnej stopie". Pracę psów oceniają co najmniej 2 osobowe zespoły sędziowskie.

§ 5
Pracę psów ocenia się w niżej podanych konkurencjach.
Psom wyróżnionym komisja sędziowska przyznaje dyplom użytkowości w zależności od uzyskanych ocen .

§ 6
Psy podczas konkursu zawsze będą miały sprawdzoną reakcję na strzał i podlegają takiemu testowi przed przystąpieniem do pracy w konkursie. Psy wyraźnie lękliwie reagujące na strzał wyklucza się z konkursu.



OBJAŚNIENIA I WSKAZÓWKI DO OCENY.

Zakładanie ścieżki tropowej
Do założenia sztucznego śladu używa się około 0,25 litra farby jeleni, dzików lub danieli. W przypadku braku farby w/w zwierzyny można użyć krwi bydlęcej, świńskiej lub owczej, którą przed użyciem należy "uszlachetnić" przez zanurzenie w niej. na 24 godziny narogów świeżo ubitej sztuki jelenia, daniela lub dzika. Równolegle do farbowanej ścieżki zakłada się sztuczny trop racic jelenia, daniela lub dzika. Używane do zakładania sztucznego tropu badyle jelenia, daniela lub biegi dzika mogą być świeże lub mrożone, pod warunkiem, że przed użyciem zostaną w pełni odmrożone. Za pomocą tych samych badyli/biegów wolno kłaść tylko 3 tropy. Pomocnik zakładający ścieżkę farb ową powinien być osobą obcą dla psa. Farbowany trop powinien leżeć: w przypadku konkursu wskazanego w §1 pkt 1 - minimum 16, a nie więcej niż 24 godziny i musi przeleżeć przez noc, w przypadku konkursu wskazanego w §1 pkt 2 - minimum 40, a nie więcej jak 48 godzin i musi przeleżeć dwie noce. Długość ścieżki farb owo- tropowej w obu rodzajach konkursów wynosi około 750 m. Rozpoczyna się ona oznaczonym "zestrzałem" i na swoim przebiegu zawiera dwa poprowadzone pod kątem prostym i dwa załamania pod kątem ostrym. Łoże wykonuje się, odsłaniając ściółkę do mineralnej ziemi na powierzchni około 0,25 m i nakrapiając je obficiej farbą. Pierwsze lokalizuje się w odległości około 350 metrów, a drugie w odległości około 750 metrów od miejsca tzw. " zestrzału". Na końcu ścieżki znajduje się tuszę zwierza na zaaranżowanej podstawie z płozami / dowolność ma się swobodnie przemieszczać/.Żywo przypominając sylwetkę . Tusza /sylweta zwierza/ rusza na dystansie 150 m gdy sędziowie zaobserwują zbliżającego się psa w odległości 20 m od niej . Nakazując przy pomocy wyciągarki samochodowej /podobnego urządzenia/ po dukcie leśnej dokonać symulacji ucieczki zwierza .Tusza winna być sztuką której badyli, biegów i farby / jelenia, daniela lub dzika, lub krwi bydlęcej czy świńskiej) użyliśmy do zakładania śladu i tropu. Zwierzyna powinna być wypatroszona, a służące do tego cięcia zaszyte. Zakładający ścieżkę nanosi i podpisuje na przygotowanej w miejscu "zestrzału" tabliczce, numer ścieżki oraz dzień i godzinę jej założenia , podobne czyni na dwóch zapozorowanych łożach czyniąc tym samym /list/ wymieniony w toku konkurencji. Oznakowanie ścieżki powinno być widoczne dla przewodnika psa na jej początkowym odcinku, długości około 50 metrów. Na jej dalszym przebiegu czytelne oznakowanie powinna być widoczne wyłącznie dla komisji sędziowskiej. Odstępy pomiędzy ścieżkami nie powinny być mniejsze niż 100 metrów.

Pracę psów ocenia się w niżej podanych konkurencjach.

1.Odłożenie psa
Ocena 10
Psa można odłożyć:
1. luźno .
2. uwiązanego na otoku- 5max.
Przewodnik po wydaniu psu komendy oddala się i ukrywa.
Po około 2 minutach, na polecenie sędziego oddawane są 2 strzały.
Przewodnik na polecenie sędziego wraca do psa.

Pies luzem winien zostać odłożony w pozycji siad lub waruj.
Ocenę może otrzymać pies, który przez cały czas odłożenia pozostaje w tym samym miejscu. Zmiana pozycji z waruj na siad lub odwrotnie, powoduje obniżenia oceny.

Pies uwiązany na otoku winien zostać odłożony w pozycji siad lub waruj;.
Ocenę może otrzymać pies, który przez cały czas odłożenia pozostaje w tym samym miejscu. Zmiana pozycji z waruj na siad lub odwrotnie, nie powoduje obniżenia oceny.

Pies, który samowolnie lub stara się samowolnie opuści miejsce odłożenia nie może w tej konkurencji otrzymać oceny wyższej niż 0
Obniża się odpowiednio ocenę psu, który zacznie szczekać, lub wykaże więcej niż mierną lękliwość na strzał.

2.Współpraca z przewodnikiem i posłuszeństwo.
Ocena 10
Przewodnik z psem bezpośrednio po konkurencji odłożenia udaje się na wyznaczoną ścieżkę długości 100 m .
Pies prowadzony jest na luźnym otoku.
Ścieżka odzwierciedla pracę w terenie zadrzewianym .
Na końcu ścieżki ponownie odkłada psa oddala się na 25 m a następnie go przywołuje.
Współpracę psa z przewodnikiem ocenia się, biorąc pod uwagę utrzymywanie ciągłego kontaktu psa z przewodnikiem, umożliwiające szybkie i sprawne wykonywanie wydawanych poleceń.
Psy, które nie wykonują natychmiast otrzymanych od przewodnika komend, obniża się ocenę .
Natomiast te, które nie dają się wziąć na otok lub uciekają od przewodnika, nie wracając do niego w ciągu 5 minut, nie mogą otrzymać oceny wyższej jak ''0''.


3.Wyszukanie zestrzału.
Ocena 10
W kwadracie 30x30metrów jest sztuczny zestrzał nakropiony farbą, ścinka i fragment sukni a przy nim tzw list ze strzałowy z datą i miejscem zestrzału, czasem układania sztucznego tropu.
Czas na znalezienie zestrzału to 10 min.
Znalezienie do 5 min. - Ocena ''10''
Za każda rozpoczętą minutę ocena o ''2'' zmniejszana.
Pies który nie odnajdzie zestrzału w 10 min nie może otrzymać oceny wyższej jak ''0''.

4.Praca po ścieżce trop owo- farb owej
Ocena ''90 + 10''
Uwaga wstępna.
Sędzia i obsługujący wyciągarkę pomocnicy , po ustawieniu jej na końcu ścieżki tropowej, powinni oddalić się i ukryć tak, by nie mógł ich zauważyć ani zwęszyć pracujący pies, a sami mogli obserwować jego zachowanie przy zwierzynie.

Po odnalezieniu zestrzału sędziowie oceniający pracę psa, wskazują przewodnikowi, oznaczony złomem kierunek uchodzącej zwierzyny. Naprowadzony pies powinien wskazać ślad i na komendę przewodnika podjąć go i pracując spokojnie (na otoku minimum 6 metrów) dolnym wiatrem wypracować go do samego końca. Na tropie są położone 2 znaki z farbowane w łożach (numerowane i przymocowane do podłoża). Za znalezienie 2 znaków podwyższa ocena o''10 '' jednego o ''5'' nie znalezienie ''0''. Pies powinien trzymać się tropu i wypracować wszystkie jego załamania. W przypadku, gdy farba znajduje się na wysokich trawach lub krzakach wolno psu podnieść kufę. Inne tropy, krzyżujące właściwą ścieżkę, pies może wskazywać przewodnikowi. Jeżeli podąży nimi kilka kroków, a następnie sam się skoryguje, to nie należy uznawać tego za błąd. Wypracowywanie tropu pod wiatr tuż obok tropu, jak również skracanie krótkich zagięć, nie należy zaliczać do błędów. W przypadku oddalenia się psa od tropu tak daleko, że według sędziów nie jest on w stanie sam naprawić błędu za tą konkurencję ocena 0. Przewodnikowi nie wolno oglądać się na znaki wytyczające trasę, pod rygorem obniżenia oceny o 1/3 skali oceny przy każdym zwróceniu uwagi przez sędziego.

5.Oszczekiwanie gon i stanowienie.
Ocena 18
Przewodnik po dojściu do drugiego;gorącego łoża; na polecenie sędziego spuszcza psa z otoku, umożliwiając mu swobodne dojście do zwierzyny. Pies powinien zdecydowanie dojść po tropie. Oszczekując wykonać gon ocena 6 Twardo stanowić zwierza ocena 6 do nadejścia przewodnika. Na polecenie sędziego pies powinien dać się odwołać ocena 6. Oszczekiwanie ciche, bez pasji z długimi przerwami powoduje obniżenie oceny do 2/3 skali. Jeżeli pies po dojściu do zwierzyny nie rozpocznie szczekania w trakcie gonu i stanowienia to otrzymuje ocenę 0. Zalicza mu się natomiast przejście ścieżki tropowej.

6.Zachowanie się przy martwej zwierzynie.
Ocena 6 + 3
Ocenę w tej konkurencji wystawia sędzia znajdujący się przy unieruchomionej zwierzynie lub sędzia idący za psem .Pies nie powinien próbować narzynać zwierzyny. Oblizywanie rany postrzałowej jest dozwolone. Psy o dużym temperamencie mogą gryźć, a nawet szarpać suknię zwierzyny. Sędzia musi określić, czy pies czyni to z pasji czy celem narzynania. Psy, które narzynają zwierzynę lub usiłują ja zakopać (grabarze) podlegają dyskwalifikacji.
Niedopuszczanie przez psa obcych osób do zwierzyny jest zaletą ocena+3.
Pies, który po krótkim powąchaniu martwej zwierzyny dalej się nią nie interesuje, nie może otrzymać oceny wyższej niż 1;.


Ocena maksymalna końcowa to 157 .
WARUNKIEM UZYSKANIA DYPLOMU UŻYTKOWOŚCI JEST Z KONKURENCJI .........4.........5.......6........
Otrzymać ......75 WARTOŚCI OCENIANYCH.

Skala ocen jest oczywistą oczywistością podlega wszelkim korektą.
Myślę że niech to będzie taki materiał roboczy dla chcących podjąć wyzwanie nie koniecznie z gruntu czegoś nowego ale odzwierciedlającego co jest solą posokowca pracy w kniei.



O kolejnym regulaminie. moim zdaniem.
Ocena posokowca w naturalnym łowisku ;
To jest dopiero kuriozum.

Oczywiście mam i swoją wersję w przygotowaniu .
By nie było że krytykować to łatwo i każdy potrafi.

Uważam ze treść tego akurat regulaminu winna być pisana z myślą przewodnią pod psa i przewodnika , gdy chcemy poddać się ocenie sędziowskiej i zapraszamy ich gdzieś w knieję.

A zupełnie sprawą wtórna winno być wykorzystanie tych zapisów do wszelkiej maści memoriałów itp.

Mam nie odparte wrażenie że za wyjątkiem może tylko przypadkowemu sformułowaniu / dopełnienie niezbędnych formalności / cała pozostała treść na kolanie i pod imprezę.

Paragraf odwołujący się do podstaw etyki łowieckiej .
§ 4
Biorąc pod uwagę obowiązek jak najszybszego poszukiwania postrzałka, należy czas rozpoczęcia skrócić do minimum.


Jak ma się do zapisów o czasie od momentu postrzału.
A no.
Ma się dokładnie tak jak sprzeczność z.
§ 3
Poszukiwanie postrzałka nie może mieć charakteru;sportowego; konkursu .


Wszystkie moje wątpliwości że może jednak w zamyśle piszącego.
Było.
Pisane pod taki duetu Gucio Adam rozwiewa.;
Psy kontrolne
Zdaniem organizatorów poszukiwania postrzałka jest zabezpieczenie dla zespołu sędziowskiego doświadczonego psa kontrolnego jak i znającego dobrze teren przewodnika. Ma to służyć zagwarantowaniu efektywnego i humanitarnego zakończenia poszukiwań.

Czy są chętni by bronić tego typu bania luków ;/ Jak Socjalizmu ; Wojciech Jaruzelski/.


Zacznę od prawd nawiedzonych.
Nie dajmy się ogłupić piszącym tu.
Jest mięso lub mięsa brak .
Lub bo należymy do ISHV i.

A ja pozwoliłem sobie to sprawdzić.
Okazuje się że proszę sobie wyobrazić.
Żadna / około psia/ organizacja spoza R.P.
Nigdy nie narzucała swoim członkom brzmienia konkursowych regulaminów.

Mało tego otrzymałem odpowiedz co prawda mało mnie osobiście zadowalającą.
Gdyby były takie uregulowania to dyplom uzyskany PP na Słowacji , Czechach i innych krajan członków ISHV musiał by być honorowany ze wzajemnością.

Wykluczam przytaczane tu niedorzeczności że o ocenie psa i przewodnika ma decydować /ślepy los/ losowanie numerów startowych .
Powtórzę do znudzenia.
Zupełnym nieporozumieniem uważam jest konstrukcja regulaminu pod jaki by to nie był memoriał.

Powtórzę bo już pisałem a nadal u niektórych brak elementarnej logiki - zapis o odnalezionych patrochach .
Co warta jest tusza odnaleziona w sierpniu.
Cytat.
Dyplom I stopnia może otrzymać pies, który nie miał możliwości gonu i osaczenia zwierzyny, a pracował po tropie starszym niż 12 godzin i dłuższym niż 2 km oraz otrzymał za pracę na otoku minimum ocenę 3.

Czym ona się rożni / ta tusza/ od tych patrochów.

Jeśli założymy że potrafimy użyć rozumu i posiadamy certyfikowane uprawnienia do oceny pracy posokowca nie znajduje przeszkód by się tym posługiwać.
Nie znajduję w kryteriach przyznania dyplomu PP jakiego kol wiek wstępnego przedziału czasowego , a w rozwinięciu § 3 zapis.

§ 3
Przyjmuje się bowiem, że podstawowym zadaniem jest znalezienie martwej lub dojście i dostrzelenie rannej zwierzyny , gdy jest to nie możliwe ocenić prace psa i przewodnika do momentu odnalezienia patrochów lub wykonaniu przez psa gonu i próby stanowienia pod warunkiem że wedle oceny sędziego sztuka otrzymała obcierkę i jest nie do dojścia.

Gdy nie zaistniał żaden z wymienionych przypadków § 3 jak wyżej pies nie otrzymuje Dyplomu PP.

Kluczem do tego co pies i przewodnik prezentuje sobą jest punktacja na tym dyplomie .
Teraz dopiero widzę zasadność kolejnych premii punktowych za czas od momentu strzału długości pracy oraz jej jakości.

Nie decydują tu żadne ta belkowe współczynniki a pozostawienie to na modłę regulaminu KPP.
Uznaniowe jasno sprecyzowane oceny przyznawane przez sędziów , podobnie jak tam za każdy element prezentowania się psa i przewodnika w łowisku.

I tak .
Zaistniały wymienione przypadki ocena 90.

Trop czas.
do 6 godzin ocena 0
od 6 - 12 ocena 10
od 12 - 24 ocena 30
ponad 24 ocena 40
Ponad 40 za każda godzinę punkt.

Trop odległość.
Do - 400 m ocena 0
400 - 1200 m ocena 10
1200 - 3000 m ocena 30
Ponad 3000 m za każde 100 m punkt.

Cała pozostała punktacja oceny jak w regulaminie KPP.

Dla upierdliwych nie zmniejsza się punktacji gdy przewodnik obraca się na tropie i podgląda znaki.

Darz Bór!
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 22:01

Kochani zainteresowani tematem.
Nie mam nic przeciw porozmawianiu sobie przez telefon w temacie.
Ja jednak proszę o wasze wypowiedzi tu na forum.

Miło mi za słowa poparcia że ktoś się za to wreszcie ........
Ale przyznaje że i pogadaliśmy sobie w stylu.
Przestań kolego rozrabiać , czy nie czytasz , że się ludzie cieszą .
I chcą uczestniczyć w obecnej formule KPP i zawodach memoriałowych.

Winny jestem tym telefonującym i tym czytającym pewnego doprecyzowania .
W tych kilku telefonach przewija się ta sama kwestia.

W odpowiedzi jaką otrzymałem z samych źródeł jest jasno wyjaśnione .
Przyjęto w ramach ISHV pewną formułę /spotkań przyjaciół czytaj memoriał/ jak to ujął Wojtuś Wspólną dla wszystkich członków . Ale jednocześnie jasno wyartykułowano . Zasada zdobywania dyplomów jak u nas PPP , KPP, PP. pozostawiono wszystkim nacją narodowym.

Z niczego się nie wycofuję i nie zamierzam burzyć przyjętej formuły spotkań przyjaciół.
Uważam że do zmiany to regulaminy KPP i PP. ale napisane dla duetów , tak takich Gucio Adam.

A co najważniejsze niech ten dyplom w końcu ma swoją wagę jakościową .
Jak czytam o tych poprawkach w KPP naprowadzaniach to ogarnia mnie pusty śmiech.
Jak przeczytałem to Guciowi to rżał jak koń .
Pewnie zwariowałem ale zamiast Acany zamówiłem mu worek owsa.


Sprawą wtórna dla organizatorów spotkań towarzyskich memoriałowych .
Każdorazowo na taką okoliczność oprócz skrytykowanej przeze mnie formy zaproszenia dołączyć regulamin takiego spotkania towarzyskiego .
I tu żeby było jasne dla moich rozmówców telefonicznych i tych tu czytających .

Organizatorzy proszę bardzo jeśli przy okazji takiego spotkania towarzyskiego chcecie przyznawać dyplomy PP i macie formułę takiej imprezy ustaloną to z istniejącego regulaminu PP wybiorczo wyłówcie to co chcecie .I wcale się nie upieram że pozostaniecie przy zapisach mięsnych typu jest albo nie. A przykłady takiego sposobu rozumowania mamy za granicą . Czyż nie rozgrywano w ramach spotkania towarzyskiego odłożenia itd.

D.B.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 22:01

Żeby nie było

POWIEDZIAŁ CO WIEDZIAŁ I UMARŁ NA ŁUPIEŻ .


Ocena pracy posokowców przy poszukiwaniu rannej zwierzyny w warunkach naturalnego łowiska.

§ 1
W ocenie pracy posokowców przy poszukiwaniu rannej zwierzyny w warunkach naturalnego łowiska, zwanej dalej poszukiwaniem postrzałka /PP/, mogą brać udział posokowce bawarskie i hanowerskie oraz alpejskie gończe krótkonożne.
§ 2
Ocenie podlega pies który ukończył 36 miesięcy życia i posiada dyplom użytkowości KPP ,z oceną równą i wyższą jak 120 punktów.
§ 3
Warunkiem przystąpienia do oceny psa jest spełnienie formalności zgłoszeniowych ,w tym przedstawienie sędzią minimum trzech kart pracy psa w naturalnym łowisku z jedną pracą przy gasnącym postrzałku.
§ 4
Poszukiwanie postrzałka przeprowadza się wyłącznie po;czarnej stopie;. Oceny dokonuje zespół sędziów wyznaczonych przez komisje kynologiczną okręgowej rady łowieckiej.
§ 5
Ocena może być przeprowadzona wyłącznie podczas poszukiwania postrzałka jelenia, daniela, łosia, dzika i muflona. Biorąc pod uwagę obowiązek jak najszybszego poszukiwania postrzałka, należy czas rozpoczęcia skrócić do minimum.
§ 6
Warunkiem otrzymania dyplomu użytkowości przy poszukiwaniu zwierzyny w warunkach naturalnego łowiska, jest znalezienie martwej lub dojście i dostrzelenie rannej zwierzyny , odnalezienia patrochów lub wykonaniu przez psa gonu , próby stanowienia ale wedle oceny sędziego sztuka otrzymała obcierkę i jest nie do dojścia.
§7
Pies podlegający ocenie nie może poszukiwać zwierzyny, która została postrzelona przez jego przewodnika czy właściciela.
§8
Osoba zgłaszająca psa do oceny sędziowskiej zobowiązana jest zapewnić koronę uprawnioną do dostrzelenia postrzałka.
§9
Naprowadzony pies powinien wskazać ślad i na komendę przewodnika podjąć go i pracując spokojnie na otoku dolnym wiatrem wypracować go do samego końca.
Zwolnienie psa z otoku może nastąpić jedynie w przypadku odnalezienia gorącego łoża.

WSKAZÓWKI DO OCENY.

W przypadku spełnienia warunków § 6 przewodnik i pies otrzymuje podstawową ocenę 90 punktów i jest to podstawą do przyznania dyplomu użytkowości przy poszukiwaniu rannej zwierzyny w warunkach naturalnego łowiska PP.

Zespół sędziów w czasie pracy psa ocenia ,wzorując się na punktacji z KPP.

1.Praca po ścieżce trop/owo- farb/owej , gdy pies potrafi punktować wskazywać miejsca z farbą otrzymuje dodatkowo wedle uznania sędziów
do + 10 .
2. Oszczekiwanie gon i stanowienie wedle uznania sędziów do + 18 .
3. Zachowanie się przy martwej zwierzynie wedle uznania sędziów do + 9.
4. Jeśli zaistniała konieczność wyszukania zestrzału do + 10.
5. Odłożenie psa, współpraca z przewodnikiem i posłuszeństwo oceniana jest przez sędziów w ramach dynamiki pracy do + 20 .
6. Trop czas ,do 6 godzin ocena 0 ,od 6 - 12 ocena 10 ,od 12 - 24 ocena 30,ponad 24 ocena 40, ponad 40 za każda godzinę punkt.
7. Trop odległość, do - 400 m ocena 0, 400 - 1200 m ocena 10, 1200 - 3000 m ocena 30 ponad 3000 m za każde 100 m punkt.
Na podstawie tak przejrzystych kryteriów pozostaje wypełnić jedynie sędziom kartę oceny psa.
Z racji niemożności wyliczenia maksymalnego pułapu punktowego ze względu na punkt 6,7 należy przyjąć że absolutna doskonałość oceny to 200 punktów.

D.B.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez Wojciech Galwas » 19 lut 2014, o 22:09

Cieszę się bardzo, że opracowałeś autorską propozycję zmiany regulaminów pracy posokowców.
Troszkę się gorączkujesz, że nikt nie odpowiada, ale Program Gucio ukazał się zaledwie przedwczoraj, a brak czasu nie pozwala na natychmiastową odpowiedź.
Pozwolisz, że znajdując dzisiaj chwilę czasu, przekażę swoje refleksje po przeczytaniu projektu.

§ 1
Konkursy pracy posokowców mogą być przeprowadzone po:
1. Farbie leżącej minimum 16, a nie więcej jak 24 godziny.
2. Farbie leżącej minimum 40, a nie więcej jak 48 godziny.


W zasadzie nie widzę zmian w stosunku do obowiązującego regulaminu. Pominąłeś drugi akapit, który moim zdaniem jest zasadny jeżeli mamy się trzymać zasady stopniowania trudności konkursów.

§ 2
W konkursach pracy posokowców mogą brać udział posokowce bawarskie i hanowerskie oraz alpejskie gończe krótko nożne, które w dniu imprezy mają ukończone 9 miesięcy życia.

Par. 2 bez zmian (krótkonożne pisze się razem).

§ 3
Psy pracują pojedynczo, w kolejności wylosowanych numerów startowych. Czas pracy wynosi dla psów pracujących po farbie 16-24 - godzinnej maksymalnie 45 minut, a dla pracujących po farbie leżącej 40-48 godzin maksymalnie 60 minut.


Par. 3 taki sam jak w istniejącym regulaminie.
4
Konkursy przeprowadza się wyłącznie na "czarnej stopie". Pracę psów oceniają co najmniej 2 osobowe zespoły sędziowskie.


Par. 4 bez zmian.

§ 5
Pracę psów ocenia się w niżej podanych konkurencjach.
Psom wyróżnionym komisja sędziowska przyznaje dyplom użytkowości w zależności od uzyskanych ocen .


Par. 5 w zasadzie bez zmian. Inna konstrukcja słowna, ale sens ten sam. Dyplomy uzależnione od ocen.

§ 6
Psy podczas konkursu zawsze będą miały sprawdzoną reakcję na strzał i podlegają takiemu testowi przed przystąpieniem do pracy w konkursie. Psy wyraźnie lękliwie reagujące na strzał wyklucza się z konkursu.


Tu po raz pierwszy się nie zgodzę. Po co sprawdzać reakcję na strzał, jeżeli taka reakcję można sprawdzić w czasie odłożenia? Tam psy lękliwe wykluczą się same bo dostaną 0 z odłożenia. Taka reakcja na strzał jest potrzebna np. na próbach wyżłów czy konkursach dzikarzy.

OBJAŚNIENIA I WSKAZÓWKI DO OCENY.

Zakładanie ścieżki tropowej
Do założenia sztucznego śladu używa się około 0,25 litra farby jeleni, dzików lub danieli. W przypadku braku farby w/w zwierzyny można użyć krwi bydlęcej, świńskiej lub owczej, którą przed użyciem należy "uszlachetnić" przez zanurzenie w niej. na 24 godziny narogów świeżo ubitej sztuki jelenia, daniela lub dzika. Równolegle do farbowanej ścieżki zakłada się sztuczny trop racic jelenia, daniela lub dzika. Używane do zakładania sztucznego tropu badyle jelenia, daniela lub biegi dzika mogą być świeże lub mrożone, pod warunkiem, że przed użyciem zostaną w pełni odmrożone. Za pomocą tych samych badyli/biegów wolno kłaść tylko 3 tropy. Pomocnik zakładający ścieżkę farb ową powinien być osobą obcą dla psa. Farbowany trop powinien leżeć: w przypadku konkursu wskazanego w §1 pkt 1 - minimum 16, a nie więcej niż 24 godziny i musi przeleżeć przez noc, w przypadku konkursu wskazanego w §1 pkt 2 - minimum 40, a nie więcej jak 48 godzin i musi przeleżeć dwie noce. Długość ścieżki farb owo- tropowej w obu rodzajach konkursów wynosi około 750 m. Rozpoczyna się ona oznaczonym "zestrzałem" i na swoim przebiegu zawiera dwa poprowadzone pod kątem prostym i dwa załamania pod kątem ostrym. Łoże wykonuje się, odsłaniając ściółkę do mineralnej ziemi na powierzchni około 0,25 m i nakrapiając je obficiej farbą. Pierwsze lokalizuje się w odległości około 350 metrów, a drugie w odległości około 750 metrów od miejsca tzw. " zestrzału". Na końcu ścieżki znajduje się tuszę zwierza na zaaranżowanej podstawie z płozami / dowolność ma się swobodnie przemieszczać/.Żywo przypominając sylwetkę . Tusza /sylweta zwierza/ rusza na dystansie 150 m gdy sędziowie zaobserwują zbliżającego się psa w odległości 20 m od niej . Nakazując przy pomocy wyciągarki samochodowej /podobnego urządzenia/ po dukcie leśnej dokonać symulacji ucieczki zwierza .Tusza winna być sztuką której badyli, biegów i farby / jelenia, daniela lub dzika, lub krwi bydlęcej czy świńskiej) użyliśmy do zakładania śladu i tropu. Zwierzyna powinna być wypatroszona, a służące do tego cięcia zaszyte. Zakładający ścieżkę nanosi i podpisuje na przygotowanej w miejscu "zestrzału" tabliczce, numer ścieżki oraz dzień i godzinę jej założenia , podobne czyni na dwóch zapozorowanych łożach czyniąc tym samym /list/ wymieniony w toku konkurencji. Oznakowanie ścieżki powinno być widoczne dla przewodnika psa na jej początkowym odcinku, długości około 50 metrów. Na jej dalszym przebiegu czytelne oznakowanie powinna być widoczne wyłącznie dla komisji sędziowskiej. Odstępy pomiędzy ścieżkami nie powinny być mniejsze niż 100 metrów.


Do połowy bez zmian w stosunku do istniejącego regulaminu. Skracasz długość ścieżki do 750 m, czyli tylko 150 metrów dłużej w stosunku do konkursu tropowców. Ja bym jednak pozostawił 1000 m, aby było to zróżnicowane w stosunku do tropowców.
Z tymi załamaniami to chyba kąty ostre z rozwartymi zostały pomylone? Kąt ostry oznaczałby powrót w kierunku zestrzału. Ja nie wpisywałbym ile załamań ma mieć ścieżka. Ma mieć tyle załamań ile wymaga ukształtowanie terenu. Ścieżki mają być porównywalne. Z pierwszego łoża bym zrezygnował. Na co ono komu potrzebne?
Pomysł z tuszą zwierzyny poruszającej się na płozach przy pomocy wyciągarki, jest dla mnie pomysłem cyrkowym. Jest bardzo trudny do realizacji i czasochłonny przy zmianie ścieżek tropowych. W warunkach górskich wręcz niemożliwy do realizacji. 150 metrów liny na wyciągarce? To chyba cięzarówka? Przeciąganie po liniach oddziałowych 150 metrów, czyli 2-ga ścieżka min. 200 metrów dalej, a jak w górach ciagnąć? Min. 2 maszyny na konkurs bo 1 z czasem przez cały dzień nie wyrobi. Mało ma wspólnego z gonem w naturalnych warunkach. Mnie przypomina raczej pogoń posokowca za rowerzystą. Nie trafia do mnie ta koncepcja. Gdzie tu miejsce na oznajmianie czy oszczekiwanie martwej zwierzyny?
Nie bardzo też zrozumiałem, po co nanosić daty i godziny na Łoża?
Odnośnie oznakowania początkowego odcinka ścieżki na 50 m, to wg mnie powinno być zlikwidowane (kiedyś go nie było). To posokowiec ma nam pokazać kierunek ścieżki. Konkurs ma być jak najbardziej zbliżony do naturalnego poszukiwania.

Pracę psów ocenia się w niżej podanych konkurencjach.

1.Odłożenie psa
Ocena 10
Psa można odłożyć:
1. luźno .
2. uwiązanego na otoku- 5max.
Przewodnik po wydaniu psu komendy oddala się i ukrywa.
Po około 2 minutach, na polecenie sędziego oddawane są 2 strzały.
Przewodnik na polecenie sędziego wraca do psa.

Pies luzem winien zostać odłożony w pozycji siad lub waruj.
Ocenę może otrzymać pies, który przez cały czas odłożenia pozostaje w tym samym miejscu. Zmiana pozycji z waruj na siad lub odwrotnie, powoduje obniżenia oceny.

Pies uwiązany na otoku winien zostać odłożony w pozycji siad lub waruj;.
Ocenę może otrzymać pies, który przez cały czas odłożenia pozostaje w tym samym miejscu. Zmiana pozycji z waruj na siad lub odwrotnie, nie powoduje obniżenia oceny.

Pies, który samowolnie lub stara się samowolnie opuści miejsce odłożenia nie może w tej konkurencji otrzymać oceny wyższej niż 0
Obniża się odpowiednio ocenę psu, który zacznie szczekać, lub wykaże więcej niż mierną lękliwość na strzał.

Odnośnie odłożenia. 2 minuty odłożenia, dla mnie za krótko. To nie jest odłożenie, to jest chwilowe pozostawienie. Po 2 min. Dwa strzały? dlaczego 2? Jeden nie wystarczy?
Jak dla mnie - odłożenie tylko i wyłącznie luzem. Po 5 min. 1 strzał, po 8min. 2-gi strzał, po 10 min. powrót po psa. Uwiązanie psa to nie odłożenie, tylko uwiązanie. Albo robimy konkurencje odłożenie albo uwiązanie. Dla mnie pojęcie miernej lękliwości jest nie ostre. Albo pies jest lękliwy i do widzenia, albo pozostaje na miejscu odłożenia bez oznak lękliwości. Jak się oddali to dostaje 0 i do widzenia.
O punktacji napiszę później.

2.Współpraca z przewodnikiem i posłuszeństwo.
Ocena 10
Przewodnik z psem bezpośrednio po konkurencji odłożenia udaje się na wyznaczoną ścieżkę długości 100 m .
Pies prowadzony jest na luźnym otoku.
Ścieżka odzwierciedla pracę w terenie zadrzewianym .
Na końcu ścieżki ponownie odkłada psa oddala się na 25 m a następnie go przywołuje.
Współpracę psa z przewodnikiem ocenia się, biorąc pod uwagę utrzymywanie ciągłego kontaktu psa z przewodnikiem, umożliwiające szybkie i sprawne wykonywanie wydawanych poleceń.
Psy, które nie wykonują natychmiast otrzymanych od przewodnika komend, obniża się ocenę .
Natomiast te, które nie dają się wziąć na otok lub uciekają od przewodnika, nie wracając do niego w ciągu 5 minut, nie mogą otrzymać oceny wyższej jak ''0''.

Tutaj koncepcja pokrywa się z moją. Ja połączyłbym to z odłożeniem. Czyli podchód i odłożenie. W czasie podchodu pies prowadzony luzem przy nodze, wysłany do rewirowania, powrót na komendę, potem poruszanie się na luźnym otoku w terenie zadrzewionym. Na końcu odłożenie psa i oddalenie się z sędziami, po 5 min. strzał itd.


3.Wyszukanie zestrzału.
Ocena 10
W kwadracie 30x30metrów jest sztuczny zestrzał nakropiony farbą, ścinka i fragment sukni a przy nim tzw list ze strzałowy z datą i miejscem zestrzału, czasem układania sztucznego tropu.
Czas na znalezienie zestrzału to 10 min.
Znalezienie do 5 min. - Ocena ''10''
Za każda rozpoczętą minutę ocena o ''2'' zmniejszana.
Pies który nie odnajdzie zestrzału w 10 min nie może otrzymać oceny wyższej jak ''0''.


Tą konkurencję traktowałbym jako konkurencję dodatkową, gdyż otrzymanie 0, (zgodnie z ogólnymi warunkami regulaminu) pozbawia psa dyplomu.

4.Praca po ścieżce trop owo- farb owej
Ocena ''90 + 10''
Uwaga wstępna.
Sędzia i obsługujący wyciągarkę pomocnicy , po ustawieniu jej na końcu ścieżki tropowej, powinni oddalić się i ukryć tak, by nie mógł ich zauważyć ani zwęszyć pracujący pies, a sami mogli obserwować jego zachowanie przy zwierzynie.
Po odnalezieniu zestrzału sędziowie oceniający pracę psa, wskazują przewodnikowi, oznaczony złomem kierunek uchodzącej zwierzyny. Naprowadzony pies powinien wskazać ślad i na komendę przewodnika podjąć go i pracując spokojnie (na otoku minimum 6 metrów) dolnym wiatrem wypracować go do samego końca. Na tropie są położone 2 znaki z farbowane w łożach (numerowane i przymocowane do podłoża). Za znalezienie 2 znaków podwyższa ocena o''10 '' jednego o ''5'' nie znalezienie ''0''. Pies powinien trzymać się tropu i wypracować wszystkie jego załamania. W przypadku, gdy farba znajduje się na wysokich trawach lub krzakach wolno psu podnieść kufę. Inne tropy, krzyżujące właściwą ścieżkę, pies może wskazywać przewodnikowi. Jeżeli podąży nimi kilka kroków, a następnie sam się skoryguje, to nie należy uznawać tego za błąd. Wypracowywanie tropu pod wiatr tuż obok tropu, jak również skracanie krótkich zagięć, nie należy zaliczać do błędów. W przypadku oddalenia się psa od tropu tak daleko, że według sędziów nie jest on w stanie sam naprawić błędu za tą konkurencję ocena 0. Przewodnikowi nie wolno oglądać się na znaki wytyczające trasę, pod rygorem obniżenia oceny o 1/3 skali oceny przy każdym zwróceniu uwagi przez sędziego


Dlaczego sędziowie mają wskazywać posokowcowi kierunek uchodzącej zwierzyny? A sam to nie łaska? Na wypracowanie całej ścieżki tropowej ma 45 min. Część tego czasu może poświęcić na odszukanie kierunku, który przecież musi odchodzić z tego kwadratu 30x30. Nie znalazł zestrzału - trudno, nie dostaje punktów dodatkowych. Nie znalazł ścieżki tropowej dostaje 0 i do domu!
Ze znakami na ścieżce, podobna uwaga - konkurencja dodatkowo punktowana.
Nie zgadzam się z tym że znaki mają być w łożach. Toż każdy będzie uparcie szukał w tych miejscach. Mają być gdziekolwiek, to posokowiec ma je znaleźć.
Nie zgadzam się z koncepcją, że zejście z tropu i brak naprowadzenia się to daje 0 - czyli kaplica, po konkursie. Na konkursie startuje para, przewodnik i posokowiec. Posokowiec, to nie przewodnik niewidomego, który za nim musi podążać. Przewodnik posokowca, a nie przewodzi posokowiec. Po to jest przewodnik, żeby korygował pracę psa. Toż w naturze też pies ma prawo zboczyć, a przewodnik jest po to żeby powrócić z powrotem na ścieżkę. To ma być współpracująca i doskonale się rozumiejąca para. W przeciwnym wypadku zadanie przewodnika ogranicza się do trzymania otoku. Po to jest gradacja ocen żeby je obniżać za pobłądzenia, a nie od razu 0 i do domu. Tym sposobem wyciąłbyś 70% psów na konkursach.

Oszczekiwanie gon i stanowienie.
Ocena 18
Przewodnik po dojściu do drugiego;gorącego łoża; na polecenie sędziego spuszcza psa z otoku, umożliwiając mu swobodne dojście do zwierzyny. Pies powinien zdecydowanie dojść po tropie. Oszczekując wykonać gon ocena 6 Twardo stanowić zwierza ocena 6 do nadejścia przewodnika. Na polecenie sędziego pies powinien dać się odwołać ocena 6. Oszczekiwanie ciche, bez pasji z długimi przerwami powoduje obniżenie oceny do 2/3 skali. Jeżeli pies po dojściu do zwierzyny nie rozpocznie szczekania w trakcie gonu i stanowienia to otrzymuje ocenę 0. Zalicza mu się natomiast przejście ścieżki tropowej.



Nie bardzo rozumiem??? 2 łoże po 750 metrach, ścieżka też ma mieć 750 metrów. Czyli 2 łoże na końcu ścieżki? I co - ten zwierz na płozach, przy buczącej wyciągarce 20 metrów dalej? I to ma być oszczekiwanie w gonie zbliżone do naturalnego??? A stanowienie to jak? Staje wyciągarka, bestia na płozach nieruchomieje a pies ją stanowi??? Jak dla mnie to nieporozumienie. Jak rozumiem - oszczekiwanie, gon i stanowienie to konkurencja dodatkowa? Bo jak 0 - to do domu. Wydaje mi się, że oszczekiwanie polega na oszczekiwaniu martwej zwierzyny i nie wprowadzałbym tu cyrkowych sztuczek.

Zachowanie się przy martwej zwierzynie.
Ocena 6 + 3
Ocenę w tej konkurencji wystawia sędzia znajdujący się przy unieruchomionej zwierzynie lub sędzia idący za psem .Pies nie powinien próbować narzynać zwierzyny. Oblizywanie rany postrzałowej jest dozwolone. Psy o dużym temperamencie mogą gryźć, a nawet szarpać suknię zwierzyny. Sędzia musi określić, czy pies czyni to z pasji czy celem narzynania. Psy, które narzynają zwierzynę lub usiłują ja zakopać (grabarze) podlegają dyskwalifikacji.
Niedopuszczanie przez psa obcych osób do zwierzyny jest zaletą ocena+3.
Pies, który po krótkim powąchaniu martwej zwierzyny dalej się nią nie interesuje, nie może otrzymać oceny wyższej niż 1;.


I tu też nie bardzo rozumiem. Wg Twojej koncepcji posokowiec goni, oszczekuje i stanowi tuszę zwierzyny poruszającą się na płozach. A gdzie miejsce na to zachowanie przy martwej? Czy w pewnym momencie sędzia obala te sanie na bok, lub ściąga z nich zwierzynę, aby zaobserwować zachowanie przy martwej, czy też posokowiec ma wejść na te sanie i wolno mu oblizywać ranę? I jak ją ten grabarz ma zakopać - razem z saniami?Jakoś nie mogę zrozumieć tej koncepcji - wytłumacz mi, bom nieuk.
Poza tym w Twoim projekcie nie ma miejsca dla oznajmiacza - no ale może tak ma być? Oznajmiacz nipotrzebny?

Ocena maksymalna końcowa to 157 .
WARUNKIEM UZYSKANIA DYPLOMU UŻYTKOWOŚCI JEST Z KONKURENCJI .........4.........5.......6........
Otrzymać ......75 WARTOŚCI OCENIANYCH.
Skala ocen jest oczywistą oczywistością podlega wszelkim korektą.
Myślę że niech to będzie taki materiał roboczy dla chcących podjąć wyzwanie nie koniecznie z gruntu czegoś nowego ale odzwierciedlającego co jest solą posokowca pracy w kniei.


Skala ocen jest oczywiście rzeczą umowną, ale prawie wszystkie regulaminy opierają się o tzw podstawe 100 punktów. Poza tym zarówno w polskich jak i zagranicznych regulaminach oceny mnożone są przez współczynniki, czego zupełnie nie uwzględniasz.
Oczywiście wszystko można zmienić, ale czy jest sens i potrzeba rozwalania całej koncepcji punktacji? Przy moim założeniu, żeby przywrócić połówki punktów, to dotychczasowe 100 pkt zamienia się w 200, a z konkurencjami dodatkowymi w 240 pkt.

I jeszcze jedna uwaga. Czy policzyłeś czas potrzebny na przeprowadzenie konkursu przy ilości np. 10 posokowców? Czas potrzebny na ostrzelanie, odłożenie, posłuszeństwo, znalezienie zestrzału, pracę na ścieżce, pogoń za saniami, zachowanie przy martwej zwierzynie. Czas na przemieszczenie się psa z jednej konkurencji na drugą. Czas potrzebny na przemieszczanie się machiny lub machin z tuszą i wyciągarką? Mnie to najmniej wychodzi min. 1,5 godz. na 1 psa, co przy 10 daje 15 godzin.


Cieszę się niezmiernie z przedstawionej koncepcji.
Może stanowić ona podstawę do dalszych dywagacji, niestety na razie pomiędzy nami.
Dobrze, że zrezygnowałeś z koncepcji zagrody dziczej w konkursach posokowców.
Jakbyś zrezygnował z tej machiny, która ma się nijak do naturalnych warunków pracy, to Twoja koncepcja byłaby bliska mojej.

O kolejnych regulaminach napiszę w wolnej chwili. Tylko kiedy ona będzie?

Pozdrawiam
Wojciech Galwas
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 22:11

I tu też nie bardzo rozumiem. Wg Twojej koncepcji posokowiec goni, oszczekuje i stanowi tuszę zwierzyny poruszającą się na płozach. A gdzie miejsce na to zachowanie przy martwej? Czy w pewnym momencie sędzia obala te sanie na bok, lub ściąga z nich zwierzynę, aby zaobserwować zachowanie przy martwej, czy też posokowiec ma wejść na te sanie i wolno mu oblizywać ranę? I jak ją ten grabarz ma zakopać - razem z saniami?Jakoś nie mogę zrozumieć tej koncepcji - wytłumacz mi, bom nieuk.
Poza tym w Twoim projekcie nie ma miejsca dla oznajmiacza - no ale może tak ma być? Oznajmiacz nipotrzebny?


Co z tym nie potrzebny się Ci połknęło pisze się razem czy osobno?.

Wszystko, co czynimy racjonalnie ma jakiś powód.
A no zacznijmy od pojęcia machina.
Kombinowałem jak to Gucia oduczyć by nie jeździł na postrzałku.
Nikt inny tylko polecony przez Ciebie mener, gdy zgłosiłem mu ten problem dał gotowe rozwiązanie. Jadąca makieta . Gucio w kolczatce i ja z boku truchtem trzymający go na otoku.
Kilka takich treningów i Gucio już zaprzestał jazd kowbojskich.

Wpierw było bez wyobraźni podobnej Tobie, lina to nie porozumienie. Zdjąłem linę z bębna i w to miejsce sznurek nylonowy taki jak Panie wieszają bieliznę. Wejdzie tam parę kilometrów.
A i nie chciałbyś być uwieszony za pewną część ciała,to o wytrzymałości. Gdy zobaczyło to paru znajomych a mają inne problemy, bo pies nie idzie w gon, lub gon jest cichy. Szereg innych potrzeb szkoleniowych okazuje się ta machina załatwia.

Dziś nie potrzebny jest do tych sani Jeep.Gdy wysilisz się z wyobraźnią, ale nie za mocno, bo może Ci coś pęknąć. Jest wyciągarka alpinistyczna mała zgrabna akumulatorowa i na pilota.
Uciąg do 80 kg płynną regulacja prędkości zwijania rozwijania.
Zblocze na drugim końcu i zimne piwo Panie sędzio pijesz a ona ci jeździ to w jedną to w drugą.

Teraz o makiecie z tuszą .Dwie narty nie koniecznie karvingowe lekka konstrukcja z wąskich deseczek do ułożenia tuszy nisko nad ziemią chodzi o punkt ciężkości /były błędy i wypatrzenia/.Co ważne swobodnie pod tuszą ciągną się po ziemi biegi te, którymi była zakładana ścieżka wszystko razem z takim warchlakiem a z 25 kg no niech i 50 kg.

I pytanie, co ja sobie wymyśliłem, przełóżmy to na konkurs.
Ty pośpiesznie otwierasz piwko, bo widzisz zbliżającego się psa puszczonego od gorącego łoża. Jednym paluszkiem pilotem sterujesz jej prędkość.
Po około 120 m zwalniasz ; pozorując koniec gonu.
Następnie po szarżujesz to do przodu to do tyłu mamy piękne stanowienie. Kończąc całą operację tuż przed wywrotnicą /to górka z piasku jak Ci wyobraźni brak na jedną płozę/.Nadchodzi przewodnik. Odwołuje psa a jak ważny jest to element Tobie nie muszę tłumaczyć. Wcześniej przy Guciu nie dało się wsadzić bezpiecznie red pointa. Pada ten teoretyczny strzał. Ruszasz wyciągarką do górki z piaskiem. Kipruje się tusza jest ocena za zachowanie się przy martwej tuszy. W tym czasie, gdy pies jest oceniany a nie jest oszczekiwaczem przewodnik oddala się po tropie tych ciągniętych podwieszonych biegów.
Na odległość do ustalenia i czeka będzie oznajmienie czy nie. Bo gdy pies szczeka przy zgasłej to wycenę mamy.

Teraz odjeżdżasz wyciągarką w nowe miejsce opierdalasz pomocnika, że mało estetycznie umieścił kolejną sztukę na machinie, robisz drobną awanturę organizatorom, że kolejne piwo ciepłe.
Wojtuś żyć nie umierać.
Ja z Guciem ćwiczyliśmy to wielokrotnie jak mu się znowu namiesza i zacznie jazdy to wrócimy do tych lekcji.
Pomysł obecnie poszedł w lokalny świat. Koledzy pewnie gdzieś tam ćwiczą.
By nie obciążać twojej wyobrażani w dzień świąteczny a i ja piwa bym się napił kończę na dziś.
Ale nie sadź, że to koniec.
Wierzę że na koniec tematu o regulaminach będziesz gejzerem tryskającym pomysłami.
A co do samej techniki nie myl z seksem , pomysłodawcy się znajdą nie koniecznie ten wzgórek z pisakiem na jedną płozę , nie mylić z wzgórkiem łonowym .
Idea pomysł jest tu najistotniejszy jak odwzorować to co w kniei na KPP.


Bardzo serdecznie pozdrawiamy.
Gucio Adam.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 22:12

Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?
A będzie kolejna odpowiedz.

Nie bardzo rozumiem??? 2 łoże po 750 metrach, ścieżka też ma mieć 750 metrów. Czyli 2 łoże na końcu ścieżki? I co - ten zwierz na płozach, przy buczącej wyciągarce 20 metrów dalej? I to ma być oszczekiwanie w gonie zbliżone do naturalnego??? A stanowienie to jak? Staje wyciągarka, bestia na płozach nieruchomieje a pies ją stanowi??? Jak dla mnie to nieporozumienie. Jak rozumiem - oszczekiwanie, gon i stanowienie to konkurencja dodatkowa? Bo jak 0 - to do domu. Wydaje mi się, że oszczekiwanie polega na oszczekiwaniu martwej zwierzyny i nie wprowadzałbym tu cyrkowych sztuczek.


No i widzisz Wojtuś tak to jest w pewnym wieku wszystko, no prawie wszystko staje się nie porozumieniem. Wiesz dobrze, Słowacy porzyczaja od Czechów od nich Austriacy a Niemcy od paru lat w każdej prawie fili klubu to mają.
A Tobie nadal tylko buczy i ironizujesz o ciągniętej makiecie skórą nakrytą. Oszczekiwanie gon i stanowienie to druga w kolejności, co do wagi ocen po ścieżce tropowej.

I tradycyjnie źle rozumiesz.
Już podejrzewam, że celowo prawisz te uszczypliwości, w czym i ja staram się nie być Ci dłużny.
Ale czy o to chodzi?
Jak zapomniałeś, co jest solą pracy posokowca to poczytaj relację Łukasza z Opolskich Hubertowin.

Nie bagatelizuje umiejętności posokowca, że oszczeka lub oznajmi zgasłą sztukę tak jak jest w obecnym KPP.
Ale jak ma się to do gonu i stanowienia, co jest fundamentem w finalnej pracy Posokowca.
Odpowiedz tu wszystkim, czemu w PP jest tak wysoko premiowany gon i stanowienie.

Już raz pisałem a Ty też jako dyżurny oportunista ustosunkuj się.
Jakie to ma znaczenie, gdy na otoku dojdziemy zgasłą sztukę a posokowiec będzie nad nią szczekał lub miał umiejętność oznajmiania, mamy ja organoleptycznie?

Ale gdy się rozwiniesz i odpiszesz, że mogą być takie miejsca gdzie sami nie możemy wejść a mamy przekonanie, że tam ta sztuka zgasła.
I w tedy ta umiejętność jest przydatna.
To ja Ci odpowiadam. Zmień sobie rasę psa na Teriera.
Przynajmniej przy konstrukcji regulaminu nie pospolitujmy, Posokowca.

Chętnie poczytam odpisz, że Posokowca jako fundament jego użytkowości puszczamy w gon nie od gorącego łoza, a tak sobie mamy kaprys i niech za gończego robi.
Nie jeszcze nie jestem nawiedzony / a może mi się tylko wydaje, że nie/?.
Psiej elity Posokowca będę bronił jak socjalizmu, jak Tobie to zwisa i powiewa.
O.

Dziękuje Ci za mejla wpieprzył bym się ;''schwarczucht'' .
Jeszcze raz dziękuję .

Pozdrawiamy.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 22:12

I jeszcze jedna uwaga. Czy policzyłeś czas potrzebny na przeprowadzenie konkursu przy ilości np. 10 posokowców? Czas potrzebny na ostrzelanie, odłożenie, posłuszeństwo, znalezienie zestrzału, pracę na ścieżce, pogoń za saniami, zachowanie przy martwej zwierzynie. Czas na przemieszczenie się psa z jednej konkurencji na drugą. Czas potrzebny na przemieszczanie się machiny lub machin z tuszą i wyciągarką? Mnie to najmniej wychodzi min. 1,5 godz. na 1 psa, co przy 10 daje 15 godzin.



Bingo to ja Ci odpowiem ucieszyłeś mnie tym pytaniem.
Przygotowując Gucia i siebie do KPP Prudnik postawiłem przed sobą wyzwanie .
Stoper na szyję i po kolei rozgrywaliśmy wszystkie te konkurencje które tu proponuje w jednym ciągu .
Z tą wyciągarka włącznie, która widowiskowo dostarczyła najwięcej emocji.
A że mam w okolicy kilku młodych napaleńców /niestety posokowce ale nie rodowodowe/ .
Jednej niedzieli było takie spotkanie przyjaciół.
Memoriał im .Wojciecha Galwasa seniora .

Cztery psy i to kolejno bez rozgrywania konkurencji równolegle / bo doskonale wiesz że można ocenę i to w kilku konkurencjach prowadzić równolegle / uzależnione to od ilości sędziów.
Takie jak odłożenie , wyszukiwanie zestrzału, współpraca z przewodnikiem ,czy nawet praca po ścieżce trop owo- farb owej .
My zakończyliśmy w pięć godzin.
Wymaga to jedynie większego wysiłku organizacyjnego przed konkursem .
Na przykład trzech kwadratów do znalezienia zestrzału czy trzech ścieżek do oceny posłuszeństwa .
Wrodzony - pesymisto opisywałem to w Niemcowni startowało 36 posokowców a impreza od przemówień powitalnych sygnałów do wręczenia dyplomów pamiątkowych trwała niespełna 10 godzinach.

U nas nie było taryfy ulgowej w/w Memoriale.
Gucio i ja i trzech sędziów tych którzy za chwilę będą też zawodnikami.
Każdy zakładał ścieżkę tropową było cztery ścieżki ale losowano i nie było możliwości że wylosujesz własną.

A to co budzi Twoje zaparte nie bo nie.
Gucio przejechał ścieżkę jak po szynach 726 m z dwoma kontami prostymi i dwoma ostrymi w 14 minut .
Wykonał gon i stanowienie po tej wspomnianej łące i to 420 m co zajęło mu kolejne 12 min .
Z odłożeniem 10 min i to bez otoku wyszukaniem zestrzału w niespełna 3 min , przejściami od konkurencji do konkurencji razem 50 min.

Dziesięć przygotowanych psów pod KPP i to po kolei bez równoległość rozgrywania konkurencyj oczywiście z przemowami nagrodami wpadkami organizacyjnymi to czas 10 godzin i to z nawiązką.


Dlaczego sędziowie mają wskazywać posokowcowi kierunek uchodzącej zwierzyny? A sam to nie łaska? Na wypracowanie całej ścieżki tropowej ma 45 min. Część tego czasu może poświęcić na odszukanie kierunku, który przecież musi odchodzić z tego kwadratu 30x30. Nie znalazł zestrzału - trudno, nie dostaje punktów dodatkowych. Nie znalazł ścieżki tropowej dostaje 0 i do domu!
Ze znakami na ścieżce, podobna uwaga - konkurencja dodatkowo punktowana.
Nie zgadzam się z tym że znaki mają być w łożach. Toż każdy będzie uparcie szukał w tych miejscach. Mają być gdziekolwiek, to posokowiec ma je znaleźć.
Nie zgadzam się z koncepcją, że zejście z tropu i brak naprowadzenia się to daje 0 - czyli kaplica, po konkursie. Na konkursie startuje para, przewodnik i posokowiec. Posokowiec, to nie przewodnik niewidomego, który za nim musi podążać. Przewodnik posokowca, a nie przewodzi posokowiec. Po to jest przewodnik, żeby korygował pracę psa. Toż w naturze też pies ma prawo zboczyć, a przewodnik jest po to żeby powrócić z powrotem na ścieżkę. To ma być współpracująca i doskonale się rozumiejąca para. W przeciwnym wypadku zadanie przewodnika ogranicza się do trzymania otoku. Po to jest gradacja ocen żeby je obniżać za pobłądzenia, a nie od razu 0 i do domu. Tym sposobem wyciąłbyś 70% psów na konkursach.


Tak tu się zgadzam te uwagi są słuszne.
Przyznaję Ci rację nie przemyślałem , zadając sobie pytanie , a jak to ja z Guciem współpracuje .
Bo zdarzyło się i tak że to ja mu w czymś pomogłem.
To prawda pies nie prowadzi ślepca.
No to bardzo proszę masz okazję choć raz samemu zaproponować własne rozwiązanie.
A nie poszczać śmierdzące tajniaki , pierdnij sobie.

No i popatrz Wojtusiu z wszystkimi pozostałymi tezami się zgadzamy .
Pozostaje teraz to zebrać w jedną całość wprowadzić te oceny połówkowe .
Wylądować w skali 200 punktowej i mam nadzieję że będziesz miał odwagę się tu w towarzystwie zesrać i przedstawić nam tu wszystkim gotowy projekt KPP .
Osobiście bardzo na to liczę bo jak nie Ty to kto.

A co najważniejsze niech ten dyplom w końcu ma swoją wagę jakościową .


Pozdrawiamy.

A i pamiętaj jest kolejny projekt PP .
I ulżyj sobie daj mi tam popalić.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez Wojciech Galwas » 19 lut 2014, o 22:15

Adamie nerwowy jesteś! Oczekujesz natychmiastowych odpowiedzi, a nie wszyscy znajdują czas na ślęczenie przy komputerze.
Na Twoje frustracje po rozmowach telefonicznych nie mam wpływu.
Piszesz, że masz wewnętrzne przekonanie, że racja jest po Twojej stronie. Otóż z moim przekonaniem jest podobnie.
Jeszcze rok temu uważałeś, że posokowiec nie powinien iść w gon, że to robota dla gończego.
Utrzymywałeś, że posokowca należy konkursowo sprawdzać na zagrodzie dziczej.
Dzisiaj twierdzisz, że gon i stanowienie to sól pracy posokowca, a z zagrody też zrezygnowałeś. Nie dziw się zatem, że to nie moja bajka.
Teraz w 70 % przepisujesz obowiązujący regulamin, dodając kilka elementów zapożyczonych z konkursu słowackiego i dziwisz się, że się z Tobą zgadzam. Moje zdanie się nie zmieniło, to Ty zmieniłeś swoje, z czego się niezmiernie cieszę.

Co do Pali-Mąki, to bardzo dobrze, że pokazał w jaki sposób rozmawiać z psem. Jeszcze miesiąc temu twierdziłeś, że Gucia nie da się nauczyć odłożenia. Jarek pokazał, że się da, tylko trzeba zrozumieć psa.

Jeżeli masz zamiar mnie opieprzać za brak odpowiedzi, to najpierw sprawdzaj pocztę. Pytanie odnośnie frycków zadałeś w środę, odpowiedź wysłałem po 4 dniach w niedzielę z przeprosinami, że tak późno.

Odnośnie pisowni niepotrzebny, to mnie uczono, że nie z przymiotnikami pisze się razem. No, ale każdy ma prawo do błędów.

Ale wracając do tematów zasadniczych, to porozmawiajmy o machinie.
Nie mam nic przeciwko temu, żeby stosować wszelkie metody szkoleniowe przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń (ciągniętych, pchanych, czy jakichkolwiek innych).
Twój wywód techniczny o zamocowaniu tuszy na nartach, wyciągarce alpinistycznej, sznurze od bielizny, przekonał mnie, że technicznie jest to możliwe.
Zgadzam się w pełni z Twoimi słowami; Szereg innych potrzeb szkoleniowych okazuje się ta machina załatwia.

Potrzeb szkoleniowych tak - konkursowych NIE !!!
Zabetonuje ponownie swoje stanowisko. Dlaczego NIE, dlatego;
Bywając na kilkudziesięciu konkursach dla posokowców w Polsce i w wielu innych państwach europejskich nie spotkałem się z praktyków wykorzystywania machin na konkursach. Oczywiście, to nie argument, że inni nie korzystają. Może tkwią w błędzie???
Jest to również mało realne ze względów organizacyjnych. Na znacznej części konkursów nie potrafią organizatorzy dobrze ścieżek pozakładać, a Ty chciałbyś żeby zakupili wyciągarki, przygotowali dukty do ich ciągnięcia, usypywali górki z piaskiem do wykiprowania.
Oj, wysokie mniemanie masz o organizatorach konkursu!
Dajesz przykład Radzymina, że można. Radzymin był konkursem na obowiązującym regulaminie i był po prostu zorganizowany zgodnie z nim. Tak powinny być zorganizowane wszystkie - prawdą jest, że nie są.
Dalsze moje argumenty.
Robisz z psa balona. Jakie to gorące łoże z którego puszczasz psa na machinę? Przecież ono było założone z 20 godz. wcześniej. I to ma imitować puszczanie w gon z gorącego łoża?
Pies podąża za przesuwającą się makietą ruchem jednostajnym prostoliniowym i to ma imitować gon w łowisku, gdzie dający gorący odwiatr postrzałek, kluczy i pętli w tempie sprintera, po trudnym terenie? Makieta się zatrzymuje, jest poruszana do tyłu i w przód. I to ma imitować stanowienie, gdzie dzik czy jeleń, kręci się w kółko, odbiega, atakuje psa ?
Makieta się wywala, pies szczeka, a sędzia ma go oceniać jako oszczekiwacza? Przecież takie oszczekiwanie postrzałka, który przed chwilą się ruszał to jest dalsza część stanowienia, a nie żadne oszczekiwanie!
Wg Ciebie oznajmianie nastąpi wtedy, gdy po wycofaniu się przewodnika pies do niego powróci. Otóż dla mnie jest to zerwanie stanowienia. Posokowiec ma głośno podążać w gonie, następnie stanowić zwierza, a gdy ten pada martwy ma go oszczekiwać do nadejścia przewodnika. Tak ma wyglądać gon i stanowienie.
Gon i stanowienie należy do kanonu pracy posokowca. Na PP za gon można otrzymać 20 pkt, za stanowienie 20 pkt, za oznajmianie czy oszczekiwanie 20 pkt.
Jestem zwolennikiem stopniowania trudności konkursów, najpierw próba pracy dla młodych psów, później KPP na sztucznym tropie z ewentualnym oznajmianiem czy oszczekiwanie, potem PP z ewentualnym gonem i stanowieniem. Ewentualnie tak jak robią inni - konkurs na sztucznym tropie (bez imitacji gonu) a później Próba Główna.
Pozostawmy ten gon i stanowienie na PP, a nie róbmy cyrku z makietą. A co będzie jak się makieta wywali, jak się linka urwie, jak się akumulator wyczerpie? Powtarzamy konkurencję? Stawiamy maxa? Stawiamy zero?
Dla mnie koncepcja z makietą jest do wykorzystania w czasie układania posokowca, zupełnie do mnie nie trafia jako konkurencja konkursowa. Za dużo sztuczności i za dużo elementów niepewności i nieporównywalności oceny.
Oznajmianie i oszczekiwanie to zupełnie inne konkurencje.
Pozwól, że przytoczę fragment z niemieckiego regulaminu z których lubisz brać przykład:

3.4. Oszczekiwanie i oznajmianie martwej zwierzyny:
Oszczekiwanie i oznajmianie martwej zwierzyny powinno zostać szczegółowo ocenione. Należy zwrócić uwagę na fakt w jaki sposób pies oszczekuje martwe zwierzę, czy głośno z pasją, czy też ze strachu widząc martwą zwierzynę. Psa można uznać za oszczekiwacza tylko wtedy gdy odnalazł martwego postrzałka, został przy niej, 30 minut oszczekiwał i w ten sposób przywołał przewodnika, który nie był w zasięgu jego wzroku.
Oznajmiacz po znalezieniu martwej zwierzyny, wraca do przewodnika i daje mu do zrozumienia o jej znalezieniu, prowadząc następnie do niej przewodnika.
Przewodnik powinien wcześniej wyjaśnić sędziom w jaki sposób pies oznajmi o znalezieniu zwierzyny.

3.5. Zachowanie przy martwej zwierzynie:
Pies musi pozostać sam przy martwej zwierzynie, a sędziowie obserwują go z odpowiedniej odległości. Jeśli pies doprowadził do martwej zwierzyny na otoku, musi zostać pozostawiony sam, a wszyscy uczestnicy odchodzą na bok, aby pies pokazał w jaki sposób zachowuje się przy martwej zwierzynie bez wpływu przewodnika.
Pies może polizać farbę, w żadnym wypadku nie może narzynać tuszy. Lekkie szarpanie nie stanowi jednak błędu.

Przytoczę Twój fragment:
Jakie to ma znaczenie, gdy na otoku dojdziemy zgasłą sztukę a posokowiec będzie nad nią szczekał lub miał umiejętność oznajmiania, mamy ja organoleptycznie?
Ale gdy się rozwiniesz i odpiszesz, że mogą być takie miejsca gdzie sami nie możemy wejść a mamy przekonanie, że tam ta sztuka zgasła.
I w tedy ta umiejętność jest przydatna.
To ja Ci odpowiadam. Zmień sobie rasę psa na Teriera.
Przynajmniej przy konstrukcji regulaminu nie pospolitujmy, Posokowca.
Chętnie poczytam odpisz, że Posokowca jako fundament jego użytkowości puszczamy w gon nie od gorącego łoza, a tak sobie mamy kaprys i niech za gończego robi.

Nie rozumiesz oznajmiania i oszczekiwania, mylisz je z gonem i stanowieniem. Mylisz zimne i gorące łoża.
Powtórzę po raz kolejny. W 80% wypadkach dochodzimy zgasłą sztukę. W pozostałym może 20% mamy do czynienia z gonem (od gorącego łoża lub na oko).
Tu nie chodzi o przekonanie, że w trudnym terenie sztuka zgasła, ale o sprawdzenie czy tam zgasła. Dlatego też dochodząc do szczotki młodnika, lub do bagna, lub do trzcinowisk, lub do kukurydzy lub do rzepaku, itd., itp., puszczamy posokowca luzem, żeby podążał po ZIMNYM tropie i sprawdził czy tam nie leży zgasła sztuka. Jak leży to ma ją oszczekać lub wrócić i oznajmić że leży i doprowadzić do niej. Jak nie leży to obchodzimy teren wokół i kontynuujemy pracę dalej. Taki drogi Adamie jest sens oznajmiania i oszczekiwania!!!
Jeszcze rok temu twierdziłeś, że posokowiec to zbyt szlachetna rasa, żeby ją w jakiś gon puszczać. Że w gon, to gończy czy terier. Ja się z tym nie zgadzałem, a dziś mi teriera proponujesz? Oj zmieniły się Twoje poglądy.
Natomiast Twój wpis;
Psiej elity Posokowca będę bronił jak socjalizmu, jak Tobie to zwisa i powiewa.

Jest wpisem poniżej poziomu.
Ja rozumiem, że Ty robisz wszystko dla czerwonego psa, natomiast jeżeli sądzisz, że mnie to zwisa i powiewa - to dalsza dyskusja chyba nie ma sensu?

Pomimo wszystko
Pozdrawiam

Wojciech Galwas
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez staniak ryszard » 19 lut 2014, o 22:17

Dawno mnie tu nie było a widzę temat się rozrasta do bardzo dużych w różnych wątkach tematach tak, że nie wiem czy dalej są propozycje do konkursów czy temat już zamknięty a korzystając z chwili czasu między wypadami leśnymi to pozwolę sobie jeszcze na jedną propozycję konkursową przedstawić a mianowicie, patrząc przez pryzmat normalnej pracy psa w łowisku gdzie ni jak się ma Regulamin a także konkurencje wsiąść to na prosty sposób tak jak w łowisku, zakładamy ścieżkę z dobrego materiału około 1 km bez żadnych karteczek na drzewach po których tylko jest ból w karku czas 45-60 minut na dojście, na końcu ścieżki oczekiwał by sędzia i wszystko, dochodzisz masz Dyplom nie dojdzież nie masz Dyplomu, ścieżki założone po jednej w oddziale aby łatwiej zagubionych było ,,wyłapać'' po co komu jakieś kwadraty, machiny, sztuczne gony itp. a tak sędziów nogi i nerwy nie będą boleć, brak podejrzeń o wyniki, zasady proste i zrozumiałe.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice

Re: Propozycja autorska - kryptonim "Gucio"

Postprzez Zimny Trop » 19 lut 2014, o 22:18

Rysiek i to jest sztuka napisać coś rzadko ale krótko i trafnie jak najbardziej popieram twój pomysł, poco ma za tobą iść upierdliwy sędzia niech stoi na końcu żeby mógł złom wręczyć ,jak czytam o tych machinach itp. to bałbym się startować że mi sędzia psa zdyskwalifikuje że w gon nie poszedł tylko ze śmiechu się zesrał . pozdrawiam
Zimny Trop
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 21:22

Następna strona

Powrót do Wystawy i konkursy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron