Tryplet

wszystko co dotyczy pracy psa w łowisku. Wymiana doświadczeń o zachowaniu postrzałka, strategiach w jego dochodzeniu, niezbędnych akcesoriach itd.

Tryplet

Postprzez Marcin Kunikowski » 19 lut 2014, o 22:32

Dzięki zaangażowaniu Łukasza, zaproszono nas w minioną sobotę na zbiorówkę.
Umowa z prowadzącym polowanie prosta - polujecie do momentu pojawienia się postrzałków, jeśli takie się zdarzą, zaczynacie szukać .

W pierwszym pędzeniu myśliwy strzela do dzika idącego na idealny sztych - czyste pudło.

W drugim miocie, wyjeżdża na nas pociąg - locha i siedem warchlaków, zatrzymujemy jednego warchołka, za chwilę wychodzi na nas dorodna łania odbija w miocie w prawo i podąża po linii. Wychodzi z miotu już poza zasięgiem naszego wzroku, strzela do niej myśliwy stojący dwa stanowiska dalej, pada jeszcze kilka strzałów zanim otrąbiono koniec pędzenia.

Podchodzimy do naszego dziczka, zaczynam zabierać się za patroszenie ale kierownik naganki i nie pozwala mi nawet zacząć, po zakończonym patroszeniu Nuta silnie zdziwiona, że ktoś zabiera naszego dzika.

Czekamy więc na relacje prowadzącego polowanie, okazuje się że strzelec łani, którą widzieliśmy zgłasza pudło, na lewej flance oddano 4 strzały do pojedynczej łani defilującej za linią również bez efektu, i jeden z myśliwych widział wychodzącego z miotu dzika z widocznym postrzałem na miękkie.

Zaczynamy od spudłowanej łani, Nuta nakręcona naszym dzikiem pracuje dosyć chaotycznie, jednak po 40 metrach znajdujemy farbę, odkładam Nutę, żeby ją trochę ostudzić a sam oglądam farbę, która jest nie za jasna, z milimetrowym fragmentem mięśnia, trochę dalej również z kawałeczkiem mięsa ale i jasną kropeczką (płuco !!!). Idziemy na trop, po przejściu 150 metrów trafiamy na bagno, przytrzymuję Nutę żeby sprawdzić czy nie widać oznak forsowania grzęzawiska i w tym momencie idący za nami strzelec, krzyczy "jest jest, widzę ją", faktycznie czterdzieści metrów dalej widać zgasłą łanię, która przyjęła kulę od tyłu na kulawy sztych, wlot dokładnie na środku sylwetki, wylotu nie ma, Nuta z radością obwąchuje zdobycz, po czym zaczyna pozbawiać ją nadmiaru sukni.

Dostajemy za chwilę telefon, żeby sprawdzić dziczka strzelanego na miękkie. Młodziutki alpejczyk dzielnie wypracował 2 łoża warchlaka, ale zaczęły go rozpraszać liczne tropy zwodnicze. Licząc na możliwość dojścia żywego dziczka, zaczynam kontynuować pracę od momentu w którym skończył kolega z alpejskim. Początkowo trudno było się Nucie przypiąć do tropu ale po kilku minutach utrwaliła odwiatr i pewnie zaczęła prowadzić, idziemy przez bardzo ciężki pagórkowaty teren, liczne strome zbocza, na górze przyjemny dosyć rzadki drzewostan ale za to w dolinkach gęste świerki, w których przesadzamy głęboko "obkopane" i przykryte zwalonymi świerczkami dzicze barłogi. pojawiająca się co kilkadziesiąt metrów farba potwierdza prawidłowość pracy. W którejś z kolei dolince po przejściu około 1,5 kilometra ruszamy ukrytego pod świerkowym chrustem warchlaka, puszczam Nutę w gon, a sam biegnę pod strome zbocze, w połowie skarpy słyszę, że Nuta oszczekuje, już na górze widzę ją jak stanowi dziczka, trochę za daleko na strzał, tym bardziej, że forsowanie stromizny dało mi ostro w kość. Podchodzę już spokojnie i z bliska oddaje strzał łaski. Jestem wyczerpany ale bardzo szczęśliwy, co prawda trop ciepły ale bardzo trudny, no i mamy pierwszy gon i stanowienie.

Czekamy na zakończenie kolejnego pędzenia i idziemy sprawdzić, łanie do której oddano 4 strzały w drugim miocie. Nuta bez trudu podejmuje trop, prowadzi zgodnie z opisem myśliwego, praca już znacznie spokojniejsza ale pewna i dosyć mocna, przechodzimy około 400 metrów, na których nie odnajdujemy żadnego potwierdzenia przyjęcia kuli.

Robi się już coraz ciemniej i polowanie dobiega końca, w kolejnych miotach zwierzyna liczna ale uchodzi nie dając myśliwym okazji do oddania strzału.
Na pokocie "nasz tryplet".

Wszystkie tropienia odbyły się na ciepło, ale taka była konieczność, gdyby nie trufla Nuty z polowania nie ciszyli by się myśliwi ale wilki, z których jeden przełamał linię naganiaczy do tyłu.
Avatar użytkownika
Marcin Kunikowski
 
Posty: 103
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 16:42

Re: Tryplet

Postprzez Mariola » 19 lut 2014, o 22:34

Miło się czyta relacje młodych adeptów pracy z posokowcami.
Moje gratulacje. Tak trzymać !!!
Mariola
 
Posty: 24
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 17:28

Re: Tryplet

Postprzez Stara Grobla » 19 lut 2014, o 22:35

Brawo Nutka :) :)
Wspaniale się spisaliście!!
Stara Grobla
 
Posty: 84
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 12:02

Re: Tryplet

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 22:35

No nie to jakaś plaga posoczych dokonań .
Brawo brawo brawo....
Sezon w pełni .

Gucio Adam.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Tryplet

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 19 lut 2014, o 22:44

I ja się cieszę!
Andrzej jest bardzo zadowolony z tej współpracy - myślę, że przed Wami jeszcze nie jedna robota u nich...
Darz Bór!
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: Tryplet

Postprzez Marcin Kunikowski » 19 lut 2014, o 22:50

Dzięki wszystkim za gratulacje.
Cieszę się Łukaszu, że gospodarze zadowoleni, piękne łowisko miło będzie tam wrócić.
Avatar użytkownika
Marcin Kunikowski
 
Posty: 103
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 16:42

Re: Tryplet

Postprzez staniak ryszard » 19 lut 2014, o 22:54

Pięknie się rozrasta ekipa użytkowych posokowców, Gratulacje,
Marcinie taki jest urok polowań zbiorowych, sprawdza się na ,,ciepłym'' a poprawia na drugi dzień, poplątania i Darz Bór.
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice


Powrót do Poszukiwanie postrzałka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron