Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

pamiętniki klubowiczów

Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez Wojciech Galwas » 20 lut 2014, o 16:00

Źle się stało, że utraciliśmy na naszym forum najważniejszy z tematów. Dotyczył on przecież nie tylko Gustawa, ale bardzo wielu informacji związanych z rozwojem, układaniem, dochodzeniem postrzałków z posokowcem. Był skarbnicą wiedzy o życiu i pracy posokowca. Sprzeczaliśmy sie, wymienialismy poglądy, czasem kontrowersyjne, żartowalismy. Ci, którzy brali udział w tej dyskusji lub ją czytali, wiedzą o czym piszę. Ci, którzy nie czytali, niech żałują, bo dużo stracili.
Nie ma co jednak płakać nad rozlanym mlekiem. Stało się i się nie odstanie!
Przyjmijmy przeprosiny Admina i wierzmy, że zgodnie z obietnicą, podjęli odpowiednie kroki aby strona nie była atakowana przez spamy, a kopia zapasowana pozwalała odtwarzać utracone wątki.

Straciliśmy wpisy, ale przecież Adameusz i Gustaw mają się dobrze, powiem nawet - bardzo dobrze, czego sam byłem świadkiem w ostatnią niedzielę. Gustaw odwiedził wraz ze swoim dostojnym właścicielem i jego wielce urodziwą małżonką, Racibórz w celu zaprezentowania swoich wdzięków na Krajowej Wystawie Psów Rasowych. I nie była to "Pierwsza Krew" ale debiut w klasie ponad młodzieżowej. Zgodnie z przewidywaniami otrzymał od Pani Anny Rajs Zw. Rasy i swoje pierwsze CWC, czym oczywiście sprawił wiele radości swoim właścicielom i mnie przy tym obecnemu.
Żeby nie było tak słodko, to muszę stwierdzić, że Adameusz pomimo dostojnego wyglądu gołębie serce posiada, co wyraźnie odbija się na sposobie zachowania Gucia na ringu. Czekałem tylko na wpis w kartę; "brak obycia ringowego" lub "zbyt swawolne zachowanie w ringu". Zostało im to jednak oszczędzone, jednak ja na konkurencjach finałowych otrzymałem od Pani Rajs burę, że się nie stawili na BOG-u. Widać chciała ich Sędzia na grupie promować.

Tak, więc Adameuszu, do dzieła! Skończyła się "Pierwsza Krew", czas zacząć "The Savage Hunt" i kontynuować to co się rozpoczęło!!!

Pozdrawiamy i czekamy, że c.d.n...
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez adam palinski » 20 lut 2014, o 16:33

Wypada się przyznać do tego gołębiego serca.
Ale ja wierzę w reinkarnację a fortuna kołem się toczy.
I załóżmy, że w przyszłym życiu będę bawarem i będę miał za towarzysza małego złośliwca, co witką posłuch będzie wymuszał.
To nie - wolę zostać wszą łonową nawet w przypływie złości podrapią mnie za uchem.

Panie Wojciechu.
Bardzo serdecznie dziękujemy za miłe towarzystwo Seniorom i Juniorowi G.
Szczególne podziękowania dla fundatora pucharu zwycięzcy.
Od całej naszej trójki.

By ciągu dalszemu nadać biegu zaistnieję tematem - jestem przekonany i innym kochających czerwień przydatnym.
Wystawy.

Zaraz po przyjęciu Gustawa do rodziny oprócz wiadomych spraw, które były priorytetem ; szkolenie do pracy za postrzałkiem rozpytywałem o wystawy a że upierdliwość ma jest już ogólnie znana konsultacje były nawet zagraniczne.
Z czasem wyklarowała mi się idea fiks by poprowadzić swego pupila drogą rozsądku a nie emocji. Zupełnie zignorować, rangę,stawki, miejscowości.
Szczególnie mi zapadła mądrość Słowaka, jak brzuch boli czy idziesz po poradę do dentysty. A sprowadza się to do tego, że pokazujesz psa właściwemu sędziemu, czytaj specjalizującemu się w danej rasie.

Odpowiedzcie sobie sami.
Czy sędziemu uprawnionemu do oceny tylko gr. VI posiadaczowi posokowców, myśliwemu,znawcy tematów łowieckich, piszącemu o posokowcach można dać pod ocenę swego pupila?
Czy sędziemu uprawnionemu do oceny gr.. VI i IV posiadaczce najpiękniejszego reproduktora posoczego można dać pod ocenę swego pupila?

A teraz ja? Czy chcę by oceniał sędzia, co ma uprawnienia od grupy pierwszej do nieskończoności? A specjalizuje się w wyżłach niemieckich, napisał 10 książek o psach, ale w żadnej ani wątku o posokach. Sędziował w wielu krajach Argentynie, Cyprze, Grecji, Rosji, Meksyku, Wenezueli,Australii i RPA., Word Dog Show w 2009 i 2010, Europejska Wystawa Psów Rasowych w 2010 r. i na Cruft w 2010 roku - dużo tego prawdziwy makaronik.

Prawd w tym temacie jest wiele, bo gdy już uznany czempion staje w szranki z dupowatym sędzią to i tak on jest przygotowany [ ten sędzia] do oceny na podstawie wcześniejszych wystaw i co ten mistrz ma w papierach.
A w przypadku nowo startujących to, co? trafisz na specjalistę od jamników i co?

Czekałem na wejście do ringu w Raciborzu ponad trzy godziny i za pałętałem się między grupę Czechów jednej rasy. I to oni zgodnie z prawdą sprowokowali, że piszę w tym temacie. Oni tą prawdę głosili przyjechali do sędziego .Uważali jest specjalistą i to z młodymi psami.

Przynajmniej ja wiem gdzie pojadę na następną, choć to specjalista szczególnie od gończego polskiego, ale myśliwy i co ciekawe w porównaniach grupy VI stawiał wyżej na pudle posoki.

Na zakończenie tych pierdolęcji jak czytają to nawet ci starsi wystawiający.
Czy znane wam jest określenie pies nareszcie został dostrzeżony?
A może jest tak, że to dentysta zaczynał oceniać waszego psa.

Pozdrawiamy
Gustaw Adam.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez adam palinski » 20 lut 2014, o 16:34

[img]http://images35.fotosik.pl/732/a39603d446b09f37.jpg
[/img]
Ciąg dalszy jest .
Oto Czerwień Jelenia z Czarną Maską.
Trofea wystawowe w ekspozycji.
Widzimy puchar i trzy złote medale .

Dla mnie i Gutka najcenniejszym jest ten w środku.
A w zasadzie powodujący największą wzruszającą chwilę w naszej wspólnej karierze.
Było to tak.
Zaproszono nas w roli polujących do koła które ma stan jelenia imponujący.
Kiedyś tu wspominałem że osobiście uważam że polowanie na zbiorówkach na ten szlachetny gatunek jest dla mnie nie akceptowalne.
To jako goście a znając moje zapatrywania ustawiano nas na dziczych przesmykach.
W pierwszy pędzeniu nieznany mi myśliwy strzelał do byka my kładziemy w ogniu pięknego odyńca.
W czasie śniadania rozmowy , niby czyste pudło , ale pojawiają się wątpliwości z relacji naganki .
Z chmary byczej było dziewięć sztuk za miot do tyłu wyszło osiem.

Nie dało mi to spokoju zaproponowałem prowadzącemu że po kolejnym pędzeniu sprawdzimy to z Gustawem. Zawieziono nas na miejsce strzału z strzelcem pokazano skąd i gdzie strzelano .
Umówiliśmy się że po ostatnim pędzeniu przyjadą po mnie i Gucia w to samo miejsce , nie znalem terenu.
Już w dwójkę ja Gucio dokonaliśmy szczegółowego przeglądu miejsca potencjalnego trafienia .
Po sporej chwili szukania czegoś co by potwierdzało zeznania naganki zauważyłem na mchu rysę jakby po ciągnącym patyku. Gucio na otoku u troczony wyraźnie się denerwował .
No to mistrzu do roboty naprowadzony na to miejsce podjął trop ale zawrócił do tyłu do miejsca potencjalnego zestrzału . W miejscu przeskakiwania chmary przez linię podnosi kufę i wyraźnie zaczął wywąchiwać jedną z brzózek . Co odkrywam na wysokości 1,5 m jest farba , dość dziwna , czarna . Kolejne listki do analizy biorę szkło powiększające rozcieram w palcach . Nie mam wątpliwości to treść żołądka. Zbieramy pakiet zapachowy ruszamy po tropach całej chmary .
Po chwili Gustaw się nakręca i zbacza ze śladu znaczonego na mchu śladu ucieczki chmary .
Poznałem go już idziemy w ciemno nos przyspawany farby zero ale co chwilę jakby kolejna rysa na ściółce . Po 200 / 250 m jest pierwsza farba a raczej treść z farbą nie łoże ale się byk zatrzymał .
I się zaczęło do przodu do tyłu w prawo w lewo i znowu do tyłu posłusznie idę za Gutkiem po prawie 10 min takiego kluczenia , w samosiewie świerkowym największym gąszczu Gustaw wjeżdża na zgasłego uwstecznionego dziesiątaka ; naprawdę piękny selekt. Dołączamy do polowania .

No i pokot na pokocie kilka sztuk jeleniowatych kilka dzików .
Strzelec znalezionego przez nas byka zostaje królem polowania.
Następuje naprawdę wzruszająca chwila .
Po wręczeniu mu pamiątkowego medalu i przed sygnałem dla króla polowania prosi o zabranie głosu .
Prosi nas Gucia i mnie na środek zdejmuje pamiątkowy medal króla polowania i zawiesza go Guciowi na szyi .
Teraz prosi niech zagrają sygnałówki to jest król polowania wskazując na Gustawa .

Wierzcie mi dla takich chwil warto żyć z po sokiem w rodzinie.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez adam palinski » 20 lut 2014, o 16:37

Dzisiaj, gdy rozsądni ludzie jeszcze smacznie chrapią 3,00 wyjazd.
Mamy wypatrzonego kozła Gustaw po chwili zwinął się pod amboną w kłębek.
Po niespełna kilku minutach widzę w polu grzbiety dziczków żerujących w owsie.
Wiatr mam korzystny, ale ta korzyść jest i dla Gucia.
Zbliżyły się na 30/50 m.
Wszystko prosiaki tego roczne matki brak z pod ambony nagle pierwsze chał a za moment koncert na 100 fajerek.
Towarzystwo niespiesznie zaczyna się oddalać i nagle jak z pod ziemi wyrasta locha.
Leżała w owsie jednym drugim chrumkaniem przywołała dzieciaki i niespiesznie oddaliła się w głąb pól.
Mój gwiazdor coś tam po mamrotał pod nosem i jakby nigdy nic w kimono.
Pojawił się poranny wiaterek i z nad pól rozwiał mgłę kilka jeleni spokojnie żerowało sobie w głębi pól.
Pora na mego kozła jest 5,20 zwyczajowo wychodził na łączkę.
Jest jest - w zbożu tylko siwiuteńki czerep i jak szydła parostki.
Nerwowo spoglądam między szczeblami ambony uf gwiazdor śpi wsadził głowę do swojego plecaka.

Do swojego pastwiska stary cap ma ze 40 m pora się przygotować.
Co się dzieje szczekanie nie Gustawa a mego kozła wykonuje podskoki i co widzę?.
Pani locha z całym swoim Roz kwiczanym inwentarzem zmierza pod ambonę.
W sekundzie tylko jeden władca kniei - Gustaw swoim szczekaniem wszystko zdominował.
Ni dzika ni kozła no ok.
To sobie potropisz,na długi otok i śladem watahy dziczej a tak z 3 km dla treningu.
No jest 7.10 pora wypisać się z łowiska.
Spotykam kolegę w czwartek wieczorem pozyskał ładnego wycinka .
No to opowiadaj.
Jest 21,15 jasno po strzale poszedł 600 m .

Siedział nad polami a za plecami miał wielką łąkę czystą wygoloną .
Strzał na skraju kartofliska ruszył przedefilował obok ambony i pełnym gazem tą łąką do lasu .
Na granicy widzialności zrobił okrąg i zgasł na pograniczu łąki z lasem.
No to gratulacje .

Ale mnie już zaświtało toż to trening na naturalnym ponad 42 godzinnym postrzale.






A jak było to proszę nasza foto relacja.

Samodzielnie szukanie zestrzału - jak na konkursach w Niemcowni.
Obrazek

Coś tu jest.
Obrazek

Gucio masz rację dowody są..
Obrazek

Adam jestem gotowy.
Obrazek

No to do pracy Junacy.
Obrazek

Wiadomo - będą patrochy.
Obrazek


Pozdrawiamy Gustaw Adam.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez adam palinski » 20 lut 2014, o 16:38

e... ch ch tam...
Gucio rozprawił się z tym zadaniem w 30 min ....
Bezbłędnie...
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez Stara Grobla » 20 lut 2014, o 16:38

Panie Adamie "brawooo" było dla Gucia i dzisiaj ponawiam ten okrzyk z jeszcze większym entuzjazmem Smile

Dla Pana gratulacje, czekamy na kolejne ciekawe zdjęcia.
Stara Grobla
 
Posty: 84
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 12:02

Re: Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez adam palinski » 20 lut 2014, o 17:03

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

No nie da się tego ukryć Gucio jest najpiękniejszy.
Upsssss..
Tosia jest ciut piękniejsza.

Bardzo dziękujemy za gratulacje ...
Gucio Adam....


Jak już po bandzie to do boleści ....
Uzasadnienie przyznanej oceny- C.W.C.
Doskonały przedstawiciel rasy,o szlachetnym wyglądzie,pięknych gabarytach,szata standardowa,zgryz prawidłowy,oko nieco rozjaśnione,ruch wydajny i płynny.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez Stara Grobla » 20 lut 2014, o 17:04

No, no.. dech zapiera!
Stara Grobla
 
Posty: 84
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 12:02

Re: Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez Stara Grobla » 20 lut 2014, o 17:04

Tak po prawdzie Pani Ewo.
To, jeśli to Forum jest tylko dla stwierdzenia.

W stylu.
Dobre takie forum - możemy sobie wszyscy nawzajem po kadzić
To i tak mi jest miło.

Ale ja zapytam kogo?
Pana Wojciecha o takie stwierdzenie.
Które przed godziną usłyszałem w rozmowie telefonicznej.
Z jednym jak się domyślam forumowiczów /obejrzał zdjęcia w naszym forum/
Cyt.
Petr Lebeda / właściciel mamy Gucia / wie co robi bo kryje się na dziadków.
Dodając - piękna głowa po Arsie.

Czy to oznacza że jako ojciec Gucio przyszłych dzieci one będą dziedziczyły eksterier po Kastorze ?.

Jeśli tak to piknie.
Stara Grobla
 
Posty: 84
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 12:02

Re: Deryl - Gustaw - The Savage Hunt

Postprzez adam palinski » 20 lut 2014, o 17:04

Poczytałam o Gutkowych wybrykach podambonowych.

Planuję i ja moje suczydła przymusić do siedzenia z buziami na kłódkę pod amboną ale cieniutko to widzę. Zastanawiam się czy jest sens próbować z dwiema na raz czy raczej szkolić je osobno. Generalnie planowałam większy nacisk położyć na Tośkę ale żebyście zobaczyli co robi Rika jak tylko wezmę do ręki plecak, spodnie leśne lub kurtkę- nie mam serca jej zostawiać.
W sumie mamy całkiem dobre warunki do szkolenia bo w ramach stażu jeździmy z Arkiem we dwoje z jednym myśliwym (i obowiązkowo z psami) i na zmianę któreś z nas będzie siedziało samo na ambonie a co za tym idzie ewentualne szczeknięcia nikogo nie wkurzą. Domyślam się, że własnemu psu łatwiej wybaczyć spłoszone dziki niż psu stażysty Smile
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Następna strona

Powrót do Blogi klubowiczów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron