Czy hanowery pracują?

pamiętniki klubowiczów

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:26

Trochę historii.
Gdy zapragnąłem mieć rodowodowego posokowca szukałem wśród znanych psiarzy i oni doradzili mi skontaktować się z Panem Wojtkiem.
Dzięki jego radom trafiłem do hodowli Dolina Dojcy.
Została tam ostatnia mała suczka zabrałem ją w ciemno, miała już 3 miesiące.
Betta z Doliny Dojcy ur.14.06.2005 r.
Ojciec ARS Czedzielski Rewir
Matka ALPA z Wilczewskich Wydm
Z rozpędu chciałem należeć też do Klubu Posokowca, ale po skontaktowaniu się z nim dowiedziałem się, że każdy rasowy posokowiec jest tam zapisywany automatycznie.
Trochę mnie to zdziwiło, chyba nie trafiłem pod właściwy adres i dałem spokój.
Z młodą nie było kłopotów była typem zrównoważonym a mogła się
uczyć przy starej doświadczonej i bardzo spokojnej suce.
Ich pierwsza wspólna praca to dziczek 40kg strzelany z rana na łąkach.
Obie suczki szły luzem przez około 1000m potem młoda wyrwała do przodu a po 500m i stara poszła za nią.
Po kilku minutach słychać było obie grające suczki.
Po dojściu do młodnika w którym zaległ dzik suczki przestały grać ale na gwizdek obie się pokazały na chwilę i wróciły by skubać dzika.
Dzik był już zimny i zdziwiło mnie, że stara suka też głosiła, do tej pory była milczkiem.
Widocznie od młodej jej się udzieliło.
Przygoda z posokowcami wkraczała w nowy etap.
D.B.
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez Wojciech Galwas » 20 lut 2014, o 08:27

lupus23
Właściciel posokowca należący do ZKwP staje się automatycznie członkiem klubokomisji Klub Posokowców i Agk, bo jest to komisja ZG ZKwP powołana i odwoływana przez Zarząd Główny. Czym innym jest wybieralny Klub Posokowca do którego przynależność jest dobrowolna. Chyba nie trafiłeś pod właściwy adres?
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:28

Przemęczenie materiału.
Do tej pory młoda suczka po ścieżkach 24 czy 48 godz szła bez problemu a wczoraj po 48 godz ścieżce odmówiła pracy.Po 100 m głowa do góry i stop, żadnego zainteresowania.
Nie pomogły zachęty zacięła się i już .
Gdy schodziłem w bok na inne tropy głowa w dół, wracamy na ścieżkę głowa do góry.
Przerwałem pracę i wolny spacer a potem bieganie luzem, ale nie mogę spuszczać jej z oczu bo poznała co to nowe zapach i gotowa iść w długą.
Prawie codziennie ścieżka a więc zrobimy tygodniową przerwę a popracujemy nad apelem i max zabawy przecież to jeszcze młódkaSmile
D.B.
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:28

Mając już dwa posokowce puszczałem je razem do pracy.
Jest środek lata bardzo gorąco pow 25 st.
W wypadku komunikacyjnym została potrącona łosza.
Karoseria w samochodzie do kasacji a łosza kulejąc zbiegła do lasu.
Do wypadku doszło rano a my pojechaliśmy sprawdzić w samo południe.
Na miejscu były wyraźne ślady, szkło, trochę farby i wygnieciona trawa na poboczu.
Psy podjęły trop i ruszyliśmy, młoda przodem stara wolno za nią .
Młoda szybko znikła nam z oczu, pracowała bardzo energicznie.
Powoli z Kamą poruszaliśmy po gęstym lesie, żadnej farby teren mocno pagórkowaty a upał daje się we znaki.
Suka pracuje coraz wolniej, widać że ma dosyć, jest wyraźnie przegrzana.
Postanawiam wracać do samochodu, kluczymy prawie godz.
Odpoczywając czekamy na młodą po15 min jest.
Pakując psy do wozu dotykam młodą i widzę na moich rękach ślady krwi.
Tak jest umazana farbą teraz widzę to dokładnie, a więc miała kontakt .
Zostawiam starą przy samochodzie, broń też bo skoro wymazała się farbą to łoś musi leżeć.
Beta prowadzi powoli i spokojnie, po 15 min dochodzimy stojącego łosia w młodniku.
Beta go ładnie ale spokojnie głosi, nie wiadomo tylko czy to ten.
Dopiero gdy się ruszył widać wyraźnie złamany tylny badyl.
Odwołuję psa i wracamy po broń i ekipę do załadunku.
Krótki odpoczynek uzupełnienie płynów i wzmocnioną ekipą wracamy do klępy.
Łosia już w młodniku nie ma zdołał przemieścić się z 500m.
Młoda bez problemu go doszła i spokojnym głosem dała znać że go ma.
Reszta to już przykra formalność i ciężka praca w upał.
Młoda pokazała że potrafi pracować samodzielnie, potrafi pracować powoli a przy zwierzu zachowuje się spokojnie.
A ja zdobyłem następne doświadczenie.
D.B.
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:28

Witam
Inna praca duetu młoda-stara.
Wczesnym rankiem myśliwy strzela do łani jest mgła, okres rykowiska.
Długie poszukiwania nie dały rezultatu, nawet farby nie znaleziono.
Po godz 14 jesteśmy na łąkach i w sześciu szukamy zestrzału( myśliwy się upiera że łania dostała).
Jelenie strzelane we mgle nie wiadomo nawet gdzie poszły.
W końcu jeden z tropicieli znajduje farbę, około 100 m od miejsca domniemanego strzału.
Jelenie poszły w bagna.
Psy posadzone na właściwy trop poszły jak po sznurku a my gęsiego za nimi.
Po około 150 m przed nami zrywa się cielak a psy za nim.
Gdy doszliśmy do miejsca gdzie leżał cielak znaleźliśmy łanię, była do połowy zanurzona w wodzie, dzięki temu się nie zaparzyła.
Oba psy po chwili wróciły.
Opisałem ten przypadek żeby pokazać, że po śmierci matki potomstwo
pozostaje w pobliżu matki.
Widywałem też sceny gdzie przy padłej losze spały warchlaki.
Przykre to widoki ale się trafiają.
Poplątania.
D.B.
Na koniec pytanie .
Wszędzie się czyta że posokowce to psy jednego właściciela.
To jak to jest ja karmię, ja szkolę, ja prowadzam do lasu a jak idziemy na spacer z moją lepszą połową ( pies się zagapi ja się schowam) to suczka mnie nie szuka a trzyma się lepszej połowy.
Jak to u Was bywało :)
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:29

Polując wcześniej dużo z jagami na dziki i młodego posokowca udało
się wdrożyć do tej pracy.
To była spokojna i zrównoważona suczka i po kilku wizytach w zagrodzie
wiedziała na co stać dzika.
Zamiast nocami przesiadywać na ambonie czy włóczyć się po polach
polowaliśmy za dnia.
A znając dobrze obwód wiedziałem gdzie go szukać .
Podchodziliśmy cicho pod wiatr i puszczałem psa luzem.
Sprawdzała spokojnie i jak nie głosiła znaczyło nic nie ma, suczka posłusznie na gwizdek wracała.
Gdy były dziki suczka spokojnie głosiła, bez awanturowania się, bez zbędnych szarży, był czas na rozpoznanie i na oddanie strzału.
Piękne to były chwile, słoneczny mroźny dzień do godzinki i po
polowaniu.
Wiem że niektórzy obruszą się na takie polowanie ale nikogo nie namawiam.
Posokowiec po co służy każdy wie :D :)

Młodą suczkę prowadzę już według kanonu posokowca a i polować z nią by się tak chyba nie dało bo rozbudza się w niej coraz bardziej pasja.
Poza tym na dziki mam inne psy.
D.B.
Polować mimo kawałka księżyca się nie da straszna mgła.
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez adam palinski » 20 lut 2014, o 08:29

Polować mimo kawałka księżyca się nie da straszna mgła.

Lupusie czytaj.
Jeszcze za CCCP wybrałem się w odwiedziny.
Do Polski od morza do morza .
Obecnie Ukraina.

Suszona ryba śmietana,kapusta i cebula z bimbrem królowała.
I słyszę od sąsiada krewniaka .
No charaszo idut tuman wieczeram na ochatu bo miasa nada.

To było polowanie z karabinem z okresu rewolucji na 20 kroków dziki podchodzono.
Patrony też rewolucyjne i posokowiec by się przydał.
Jednak rezultaty imponujące ,a i sposób ich przechowywania .
Suszone , do beczek do marynaty, a i z przerębli lud nagromadzony ; Ameryka.

Wielokrotnie w PRL i w R.P tym nocnym mglistym sposobem polowałem.
Dzik jest ślepy i głuchy za to tabakiera to organ równy trufli posokowca.
Mgła okazuje się być doskonałym izolatorem zapachu .
Wystarczy trochę śniegu dla kontrastu i mgła .
Na nęciskach czy pod dębami / a dąb sypnął w tym roku/ podejdziesz na parę kroków.
Sprawdź.

D.B.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez staniak ryszard » 20 lut 2014, o 08:30

Kolego lupus23 wspomniałeś o tym co najbardziej lubię podchód z posokowcem to jest to, co do mgły to wczoraj o godz. 22 próbowałem podchodzić bo z ambony mleko ale jak wataha ruszyła to aż ziemia się trzęsłaGrin
D.B.
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:31

Dzisiaj też nie zapolujemy .
Leje grzmi i błyska w grudniu pierwszy raz to widzę.
A wracając do moich posokowców.
Trzy lata temu zimą stara Kama padła w wieku 12lat, a młoda Betta biegając w głębokim śniegu nadziała się na drut.
Śmierć na miejscu.
Nic dodać nic ująć.
Zostałem na 3 lata bez posokowców i dopiero w tym roku w lipcu zdecydowałem się na posokowca hanowerskiego .
Ara na pamiątkę po ostatniej została Betą.
Rozpoczynamy nowy rozdział polowań.
D.B.
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:31

Czy niespełna 7 miesięcznego psa brać na sprawdzenie strzału?
Wczoraj o 21'' myśliwy strzelał na nęcisku do dzika (było około 20).
Rano prosił żeby sprawdzić, a że przez kilka godzin lało to ani farby ani wyraźnych tropów .
Pies kręcił się nic specjalnego nie znajdując, bardziej interesowało go to co jest na nęcisku i dzicze odchody.
Trzy razy podkładany i za każdym razem szedł inaczej.
Czy takie postępowanie nie będzie miało negatywnego wpływu na psa?
Czy brać na początek tylko pewniaki?
Panie Adamie Gucio jaka jest wasza opinia?
D.B.
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Blogi klubowiczów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron