Czy hanowery pracują?

pamiętniki klubowiczów

Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:09

Koledzy od bawarów mają się czym pochwalić, w tym sezonie już tyle odnalezionych postrzałków gratuluje, a hanowery co - śpią? ;)
Śmiało opiszcie swoje sukcesy.
Ja zacznę:
5miesięczna suczka po 12 godz. znalazła dzika. Pierwszy sukces, też cieszy :)
DB

Obrazek

Pierwszy kontakt z jeleniem bykiem
Obrazek
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:10

Po tygodniu druga okazja.Dzik( taka szafa) strzelany na rżysku po kukurydzy godz 20, w ostatnią pełnie , zaznacza strzał i uchodzi.Na zestrzale sporo farby , po godzinie puszczony wachtel prowadzi ok 1,5km i gdy dzik przechodzi na sąsiedni obwód tropienie
zostaje przerwane.Koledzy dochodzą do wniosku,że dzik nie do dojścia i że chyba przeżyje.Po 44 godz dowiedziałem się ,biorę młodą i w asyście wachtela ruszamy od miejsca gdzie była ostatnia farba.PO około 300m znajdujemy zaparzonego dzika ok 80kg.
Suczka dobrze szła, pokazywała farbę ale na trupa nie szczekała .
DB
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez staniak ryszard » 20 lut 2014, o 08:11

Gratuluję, szkoda tylko, że od razu nie dane było Ci sprawdzić postrzałka, no cóż właściciel wachtla ma nad czym myśleć, nie wiem na jak blisko podszedł wachtel, możliwe, że dostał stracha i nie chciał bliżej podejść jak jeszcze dzik żył, godzina to trochę za mało czasu.
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:11

Mała refleksja ,młody pies po pierwszych ścieżkach tropowych czy włóczkach szedł bezbłędnie , nic innego go nie interesowało.A teraz każde przejście zwierzyny mocno go interesuje i trzeba go długo prosić aby kontynuował pracę .Stoi patrzy w oczy i myśli .Ciekawe o czym :)

DB wszystkim
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:12

Widzę że ktoś tu zagląda to może trochę powspominam.Pierwszy posokowiec trafił do koła z 20 lat temu. Były to psy zakupione w Czechosłowacji przez PZŁ i rozdane okolicznym kołom.Do naszego koła trafił pies w ręce członka zarządu.Był to słabo zbudowany ,nieduży piesek na dodatek bardzo chorowity.Niestety długo nie pożył.Była to pierwsza i na szczęście ostatnia taka akcja promocji psa myśliwskiego.Ala zakiełkowała u mnie myśl posiadania kiedyś takiego psa.Puki co polowałem z jamnikami i jagami.A za dwa lata pojawił się mój pierwszy posokowiec(niestety bez papierów), a może stety bo w wieku 10 miesięcy został wykradziony z kojca, który dzielił z dwoma jagami.Przepadł jak kamfora , pozostał żal c.d.n.
DB
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:12

Kazan tak nazwałem pierwszego posokowca.Z jego pobytu u mnie pamiętam dwa epizody.Miał około 4 miesięcy,okres rykowiska ,z rana obserwowałem chmarę łań i byka żerowały na łąkach i o świcie zeszły do ostoi .Byk zatrzymał się w śródpolnej remizie a łanie zeszły na las.Powłóczyłem się trochę po lesie z nadzieją spotkania jeleni i gdy słońce zmiotło poranny szron zabrałem psa z samochodu i udałem się na łąkę gdzie były jelenie.Mam przecież posokowca i jest okazja go sprawdzić.Stawiam psa na trop jelenia , hasło szukaj i idziemy .I tu moje pierwsze zdziwienie,do tej pory miałem psy szybkie żywiołowe a ten idzie powoli, widać że całym ciałem przeżywa to co czuje i tak przez ok 200m aż do remizy z której uchodzi byk.Pierwszy raz widzę jak pracuje posokowiec ale żadnych jeszcze wniosków,wszystko przede mną.
Za kilka dni ranek, strzelam do mojego 2 w życiu byka.Byk ryczał pełnia rykowiska, przy nim kilka lań a po strzale całe towarzystwo znika w porannej mgle.Przed strzałem i po strzale emocje wielkie, co tu pisać każdy kto poluje zna ten smak .Ale dlaczego byk nie leży przecież miałem go bardzo dobrze.Zdeptałem całe kartoflisko i żadnej farby.Wracam zdruzgotany do samochodu patrze na małego posokowca i myślę co on może ?Ale biorę go i prowadzę no kartoflisko mocno zdeptane przez jelenie .Łazimy beznadziejnie po polu on kieruje się do lasu a ja go ciągnę w pole ,bo tam widziałem poszła chmara .J tak kilka razy.W końcu wracamy, pies idzie przodem a ja zły na siebie , na psa ( nie chciał iść za chmarą) ale bezmyślnie podążam za psem w kierunku lasu.Dochodzimy do ściany lasu , pies staje unosi kufę i wyraźnie wietrzy.Podnoszę wzrok i cóż widzę ,15 metrów od ściany lasu w malinach tyka byka.O radości jaka mnie naszła nie będę pisał ale z psa byłem bardzo dumny.Pamiętam tylko że pies był bykiem tak zainteresowany , że nie mogłem go odwołać i musiałem go zabrać na ręce.c.d.n.
DB
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:12

Przyszła pora na drugiego posokowca,suka wzięta od leśniczego od spraw łowieckich z najbliższego nadleśnictwa, miał parę ,oczywiście pracującą.
Kama tak ją nazwałem nie była urodziwa, postury hanowera flegmatyczna polowaliśmy razem ponad 10 lat.Chciałem z niej zrobić psa do wszystkiego, ale nie szła do wody, nie aportowała ten pierwszy okres , to okres błędów i wypaczeń.
Puszczałem ją np. za dzikami z jagiem.
To było dzień przed Wszystkim Świętymi .Po południu zabrałem młodego jaga i posoczka i na deptaka za dzikami .Podchodzę do młodnika i puszczam psy , po chwili mają dzika , ruszam za nimi ale towarzystwo rusza w długą ja za nimi.Nie doszedłem do strzału ale zauważyłem dużego pojedynka.Był długi gon ale nie nadążałem i po jakimś czasie nie słyszałem już psów .Włóczyłem się kilka godzin, psy nie wracały, zapadła głęboka noc i zaczęło siąpić.Wróciłem do samochodu zostawiłem w lesie kurtkę i postanowiłem wrócić rano.
Zawsze tak robiłem i psy następnego dnia były przy pozostawionych rzeczach, nie tym razem.
Słabo przespana noc i skoro świt do lasy.A psów nie ma, nie ma też śladu że psy były na kurtce.Cały dzień na grobach a wieczorem znowu sprawdzam psów nie ma.Przez kilka dni poszukiwanie , rozmowy z rolnikami , wici po okolicy baz rezultatu.Kilka fałszywych alarmów (nie te psy) ktoś niby widział i psy przepadły.Po miesiącu kolega myśliwy dał mi znać , że widział jak podobny pies przebiegł drogę i wpadł do gęstego młodnika. Jadę tam szukam, wołam nic ale profilaktycznie zastawiam swój ciuch i dwa razy dziennie sprawdzam. Trzeciego dnia widzę że coś na ciuchu leżało ,wołam, bez odzewu zostawiam suchą karmę i do jutra.Z rana sprawdzam, karma zjedzona nikogo nie ma wołam i znowu nic ,ale zostawiam karmę , będę tu po południu.
Jestem i co widzę,leży mój posokowiec, dziwnie patrzy , o wyglądzie lepiej nie pisać o moich odczuciach też.Patrze i zastanawiam się ucieknie czy podejdzie.Spokojnym ?? głosem odezwałem się do niej pogłaskałem, poklepałem a ona spokojnie poszła za mną do samochodu.
Od tamtej pory to był inny pies.c.d.n.
DB
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:12

C.D
Do czasu zaginięcia Kama potrafiła iść w gon , głosiła chociaż bardzo krótko , odłożenie doskonałe . Po miesięcznym rozstaniu suka podążała za postrzałkami bardzo powoli , sprawdzała czy za nią idę a gdy stawałem przychodziła do mnie.Było to wygodne bo szliśmy bez otoku ale dochodziliśmy tylko sztuki zgasłe lub ledwo żywe .Stała się dobrym oznajmiaczem gdy sztuka zgasła w gęstym młodniku wracała patrzyła w oczy i bardzo energicznie machała ogonem i wyraźnie dawała znać aby iść za nią .A jej największy sukces to podniesiony byk po 24 godz.
Polowałem z rana w rykowisko na jelenie , byki ryczały jak najęte a ja miałem już upatrzonego i teraz siedziałem pod lasem na miedzy i czekałem na zejście.Gdy zaczęło świtać wyłonił się z mgły samotne i szybko zbliżał się do ściany lasy.Z odległości około 100m oddałem strzał usłyszałem uderzenie kuli, byk zaznaczył i galopem wpadł do lasu.Postanowiłem iść za nim po 4 godzinach.W między czasie załatwiłem transport i kolegów do pomocy.P o 4 godz. idziemy z Kamą na zestrzał( nie ma żadnej farby) a miejsce gdzie byk zerwał zaznaczyłem wcześniej.Po wejściu do lasu po 50 m znajdujemy zgasłego byka w drągowinie .Myśliwski rytuał, patroszymy i zabieramy byka a po drodze trafiamy na drugą grupę myśliwych.Mają markotne miny drugi dzień szukają postrzelonego byka i nic nawet farby.Z ich relacji wynika że jeden z nich strzelał do byka na otwartym polu , rżysko , byk zaznaczył było uderzenie kuli brak farby.Puszczali za nim psy, zdeptali las, obserwowali kruki i nic.Mając psa w samochodzie zaproponowałem że sprawdzimy jeszcze raz.Chodzimy po polu nie wiadomo gdzie byk był strzelany(chyba tu) , nie wiadomo gdzie poszedł ,bo góry i doliny a wszystko porządnie zdeptane .Pies chodzi z nosem przy ziemi i my też szukamy farby w końcu pies kieruje się do lasu a my bez przekonania za nim.Kluczymy po lesie mijamy często buchtowiska i głośno dyskutujemy.Pies który idzie przed nami około 10m
nagle staje , kufa do góry , energiczne machanie zadem i zerkanie na nas.A przed nami widok , stoi pies a kilka metrów od niego wieniec byka i ten wieniec się porusza .c.d.n.
DB
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:13

Przerwałem bo musiałem przygotować się na sobotniego Hubertusa.Tym razem było przyzwoicie, tylko 3 mioty, na pokocie cielak i lis, krótka msza w lesie ,bo stażuje u nas ksiądz proboszcz -dusza człowiek.A potem przy bigosie, wyrobach z dzika i myśliwskich gawędach zeszło kilka godzin.Było i małe co nie co a i pogoda dopisała.
Strzelany cielak prowadzony w gonie przez psa 200m i prawdopodobnie zdławiony a następnie 150m ciągniony to będzie okazja dla posoka.
Po 24 godz. stawiam go na zestrzał, ładnie pokazuje i tak przez około 50m. potem suczka zaczyna się rozpraszać, unosi głowę zaczyna pracę górnym wiatrem.Ale po drodze mijamy liczne buchtowiska, przejścia jeleni i dzików trzy łoża jeleni i to wszystko sprowadza psa na manowce.Kilka razy muszę ją naprowadzać na farbę (są pojedyncze krople) , docieramy do patrochów i dalej idzie bez kłopotów.Była okazja a trening czyni mistrza.
A wracając do Kamy, stoi przed dołem w którym zwierzyna zrobiła sobie taplanisko a na środku leży byk.Wieniec uniesiony do góry , badyle podwinięte jakby odpoczywał i nie reagował na nasz widok .Strzał łaski i brak zadowolenia, to był żałosny widok. Król puszczy nie miał nawet siły wstać.Musiał być już mocno zgorączkowany .Nasuwa się tu wniosek i pytanie , czy potrzebne są dobre posokowce.
A pracę Kamy oceńcie sami , szła powoli wręcz flegmatycznie nie głosiła , nie było ekscytacji zwierzyną .
Z okazji Św Huberta wszystkim miłośnikom posokowców Darz Bór i owocnej pracy na tropie.
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Re: Czy hanowery pracują?

Postprzez lupus23 » 20 lut 2014, o 08:13

Witam
Dzisiaj księżyc jak balija trzeba będzie na nockę gdzieś wyskoczyć ale puki co coś jeszcze o Kamie .Niby milczek ale pamiętam styczeń, powoli zapada wieczór około minus 15 dość wcześnie wychodzi chmara byków , wybieram jednego, strzał , słyszę uderzenie i jelenie uchodzą do lasu.Sprawdzam , jest niewiele farby posuwam się za nią około 200m
a śnieg do pół łydki. byk nie leży więc postanawiam zostawić do rana.
A z rana minus 20 , zabieram psa , kolegę do pomocy i ruszamy . Kolega zostaje z bronią w samochodzie a ja idę na zestrzał .Wiatr zatarł tropy ale pies szybko odnalazł farbę i prowadzi . Idziemy tak ponad kilometr od czasu do czasu rozgarniam śnieg aby sprawdzić czy jest farba , jest, utwierdza mnie to że pies prowadzi dobrze .
Jest pierwsze łoże suczek robi się bardziej energiczny , co 20 m spotykamy cztery następne łoża, suczka rusza ostro do przodu a ja widzę uchodzącego byka .J tu zaskoczenie jest gon i jest stanowienie .
Dzwonie do kolegi , bo oczywiście broń została w samochodzie , podaje namiary i czekamy 10 minut a pies cały czas głosi ,widzę psa i widzę byka stoją na przeciwko siebie.Dochodzi kolega i strzał kończy polowanie.J tu refleksja , że nawet milczki czasami dają głos .
Ale to było jedno z niewielu głoszeń w wykonaniu Kamy.
D.B.
lupus23
 
Posty: 125
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 08:07

Następna strona

Powrót do Blogi klubowiczów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron