Naturalna farba czy zapachy szkoleniowe??

wszelkiego rodzaju gadżety dla psów i ich przewodników

Naturalna farba czy zapachy szkoleniowe??

Postprzez Karolina Płońska » 19 lut 2014, o 20:39

niedługo zaczynam pracę z moim BGS-em, chciałam się dowiedzieć czym lepiej zakładać ścieżki, naturalną farbą z dzika lub jelenia czy zapachami które są dostępne w sklepach internetowych??
Karolina Płońska
 
Posty: 12
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 20:38

Re: Naturalna farba czy zapachy szkoleniowe??

Postprzez Stara Grobla » 19 lut 2014, o 20:40

Pisząc o zapachach dostępnych w sklepach internetowych masz pewnie na myśli liofilizowaną farbę.
Nigdy tego nie używałam ale w myśl zasady nieprzetworzone - najlepsze, wybieram świeżą farbę ew. mrożoną.
Stara Grobla
 
Posty: 84
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 12:02

Re: Naturalna farba czy zapachy szkoleniowe??

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 19 lut 2014, o 20:49

lepiej nie używać farby wcale. ani naturalnej ani sztucznej.
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: Naturalna farba czy zapachy szkoleniowe??

Postprzez Karolina Płońska » 19 lut 2014, o 20:50

Dlaczego Twoim zdaniem jest lepiej zakładać ścieżki bez farby??
Karolina Płońska
 
Posty: 12
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 20:38

Re: Naturalna farba czy zapachy szkoleniowe??

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 19 lut 2014, o 20:50

Posokowiec radzi sobie na tropie niesfarbowanym - wystarcza mu odwiatr racic odciśniętych w podłożu. A z farbą jest sporo kłopotu - pozyskiwanie, konserwacja, przechowywanie. A po co mieszać w głowie psu sztucznym zapachem to już w ogóle nie mogę pojąć?
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: Naturalna farba czy zapachy szkoleniowe??

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 20:51

Kojcia.
Z tego, co się z orientuje z innego forum Twój posoczek ma 9 miesięcy.

Zgodnie ze znaną mi wiedzą z dziedziny genetyki ta rasa w 6 miesiącu ma w pełni wykształcone kupki zapachowe w nosie.
A zdolność wyodrębniania zapachów ma już od 1 miesiąca.
Więc teoretycznie można podjąć już naukę tropienia.
Należy przyjąć zasadę znaną Ci; czym skorupka za młodu na siąknie itd.
Uważam wszelkie komponenty poza pochodnymi jak na nasze łowiska dzik jeleń to niepotrzebne dłubanie w jego nosie.

Wszystko, co kolega Łukasz pisze to prawda, ale jego wypowiedz jest nie pełna.

Jest cały pakiet prowadzonych doświadczeń i jako ciekawostkę wszystkim czytającym nie tylko Tobie taką odrobinę wartą uwzględnienia przedstawię.

Pobierano ze sztuki zdrowej krew, a następnie z tej samej sztuki śmiertelnie rannej. Specjalistyczną aparaturą dokonano analizy i odkryto diametralne różnice jak i w składzie chemicznym tak i w rodzaju zapachu. Ten inny rodzaj zapachu nazwano odwiatrem śmierci.
Gdy zagłębisz się w literaturę dotyczącą posokowców spotkasz się z opowieścią, że posokowiec, który był szkolony na farbę sztuk śmiertelnie rannych będzie inaczej pracował, gdy ta sztuka farbi, ale odwiatru śmierci nie zostawia.

Identyczne zjawisko nazwane potem adrenaliny występuje na badylach biegach.
Podobnie jak my ludzie w momentach zranienia pocą nam się ręce.
Tak i zwierz śmiertelnie ranny na swoich kończynach ma gruczoły zapachowe, które po śmiertelnym postrzale wydzielają specyfik odmienny zapach niż sztuka zdrowa.- odwiatr śmierci.

Zjawisko to zanim naukowo udowodniono zaobserwowano u drapieżców, którzy wybierają tropią i dochodzą sztuki ranne lub po prostu śmiertelnie chore.

Uwzględniając wiedzę i przekonania doświadczenia naszych rodzimych praktyków uważam, że podstawą jest jednak doświadczenie i podstawy z dziedziny wiedzy naukowej z poza naszej rodzimej bufonady.

Kolejnym pojęciem, które jest jak wielokrotnie czytam tylko pustosłowiem w naszym procesie szkolenia posokowca to zapach osobniczy.
A gdy to pojęcie z Polskiego na nasze przełożymy szkolących profesjonalnie posokowce - zapach osobniczy to odwiatr śmierci.

Wiele się na czytałem o sposobie szkolenia metodą Słowacką.
Piszący i promujący tą zasadę nawet nie rozumie, że to metoda rodem z Bawarii i oparta w 100% na odwietrze śmierci, bo te badyle tam preferowane to nic innego jak po zgasłych sztukach.

Posokowiec to pies, który pracuje głównie na komponentach posoki = farby, odwietrze śmierci, zapachu osobniczym. Wszystkie sztuki zdrowe przekazują ten sam bukiet zapachowy informacji oczywiście wyróżniając się osobniczo, ale zasadą jest tylko postrzałek dla posokowca ma być wyróżnikiem z chmary czy watahy.

Kojcia
Stosuj farbę dziczą i jelenią dla młodziana posoczego to radość o poranku to baza by wejść w wyższą szkołę jazdy, jakim są same badyle czy biegi.
Pamiętaj o wskazówkach Ewy wszystko świeże nigdy jakaś czarna śmierdząca farba czy białe od much badyle.


Posokowiec radzi sobie na tropie niesfarbowanym - wystarcza mu odwiatr racic odciśniętych w podłożu.


Łukaszu aleś wybrał rasę - nie wystarczył tropowiec do takiego zadania .

Żywię nadzieje że wypowiedz Pana Michała w innym wątku zostanie odczytana w właściwym kontekście.
Po co jest posokowiec . By poprawić po innych rasach które nie dały sobie rady.
Bo to natura obdarzyła go zdolnością tropienia po zapach osobniczym z tym co najistotniejsze dla tej rasy ; potrafi wyłowić odwiatr śmierci gdzie tropowcowi jest to nie dane.


Pozdrawiamy.
Gucio Adam.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Naturalna farba czy zapachy szkoleniowe??

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 20:51

Na pewno u Ciebie chyba to okolice Jeleniej Góry czyż nie tak.
Jest skup zwierzyny dostarczanej z łowisk.
U mnie w Opolu jest to Tytus firma, która skupuje i przetwarza upolowaną zwierzynę.
Dwa razy w tygodniu masz możliwość dostania za darmo i narogów i niebawem badyli sztuk tam dostarczanych.
Bierz ich większą ilość do woreczka foliowego i do zamrażarki.
Jednak pamiętaj by w tym woreczku solidnie rozmrozić, bez ingerencji much.
Ja wyznaję zasadę raz i utylizacja.

Jak czytam to strach przed pierwszą ścieżką u Ciebie ma wielkie oczy?
Myślę, że tak dość strawnie przedstawiłem jak to od początku szkoliłem Gucia.
Kliknij na wątek - PROGRAM AUTRSKI - ''GUSTAW' .
To nie zbyt wiekopomne dzieło, ale może ci się przyda.

Pozdrawiam.
Gucio Adam.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: Naturalna farba czy zapachy szkoleniowe??

Postprzez staniak ryszard » 19 lut 2014, o 20:52

Kojcia wszystko już opisał Pan Adam ja tylko dopowiem bo sam to przechodziłem, a więc na już poszukać w okolicy punktu skupu dziczyzny bez tego nie ruszysz, podjechać poprosić wytłumaczyć i już będziesz miała skąd brać materiały a bez tego nie ruszysz, mogą być skupy które Ci nie pomogą trudno szukaj dalej aż znajdziesz, nawiązać za pomocą forum posokowców lub na wystawach kontakt z innym właścicielem posokowca w Twojej okolicy razem raźniej, nawiązać kontakt z kołem myśliwskim w okolicy, wybrać się na warsztaty szkoleniowe. Co do farby tak jak piszą przedmówcy, nie pewnej, starej nie brać, lepiej na świeżym badylu lub rapecie ułożyć.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice


Powrót do Akcesoria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron