idealna broń do dochodzenia postrzałków

wszelkiego rodzaju gadżety dla psów i ich przewodników

idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 19 lut 2014, o 17:07

Bardzo proszę o wypowiedzi - jaka (rodzaj, niekoniecznie kaliber) broń Waszym zdaniem najlepiej nadaje się do dochodzenia postrzałków?
Bardzo jestem ciekaw...
Lukasz
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez adam palinski » 19 lut 2014, o 17:08

No tu szanowny kolego czuję się uprawniony do odpowiedzi autorytatywnej.
Z racji że grubo ponad parę setek sztuk udało mi się strzelić jak to zwą przy psie .Pisywało się tu i tam w tym temacie to i powielę niektóre teksty.
Jak rozpoznać i jak dobrać odpowiedni pocisk do tego typu działań?
Jedną z metod to oparcie się na sprawdzonej amunicji ogólnie ujmując do polowań pędzonych która cieszy się dobrą renomą a produkcję danego pocisku prowadzi kilka uznanych firm i nie wymaga specjalnych dociekań balistycznych. I tak amunicję z pociskami np. A-Frame czy Sierra GK produkuje Sako, Hirtenberger, Norma czy też Sellier-Bellot. Drugą metodą jest oparcie się na współczynniku TKO- Taylor Knock Out. Przyjmując zasadę, że współczynnik minimalny powinien wynosić 30.Najodpowiedniejszym kalibrem będzie kaliber 9,3x62, 9,3x74R lub kula z miękkiego ołowiu w kalibrze 12/76 o masie ok. 36g.Jestem przekonany że najwłaściwszymi kalibrami do dochodzenia są kalibry z pociskami niezbyt szybkimi, tęponose np. Lapua Naturalis o masie 13gram i więcej , zaczynając od kalibrów 8x57JS(R) oraz 9,3x62 i 74R. Z kolei użytkownicy siódemek, .308Win oraz .30-06 powinni wybierać także w najcięższych elaboracjach.
Niewątpliwą zaletą pocisków zaokrąglonych jest to, że trudniej taki pocisk jest wytrącić z toru lotu. A to ważne w trakcie polowania w terenie zakrzewionym. Nie mniej istotnym w tych rozważaniach jest przyrząd celowniczy i tu polecam np. Celownik Zeiss Victory Compac Point K0567. Ja używam Doctor II . Celownik jak zwą /sama szyba/ niewątpliwą zaletą jest strzał z oboma otwartymi oczyma . I nie muszę uzasadniać czemu???.... bezpieczeństwo.
Ciekaw jestem co na to dictum uznane autorytety no chociażby mój Góru.
Pozdrawiamy ..
Wiadomo ..
Gustaw tytularnego Docenta.
Avatar użytkownika
adam palinski
 
Posty: 259
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:18

Re: idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez Marcin Kunikowski » 19 lut 2014, o 17:08

Jako, że zaczynam dopiero robotę w "dochodzeniówce" też jestem ciekaw porad praktyków.
Jako że akurat mam na stanie, przewidziałem do tej roboty Merkla SR1 w kal 9,3x62, z Aimpointem Micro i wolniutką tępą kulą.
Może to mało tradycyjne i nie ładne ale na razie nic lepszego nie mam.
Avatar użytkownika
Marcin Kunikowski
 
Posty: 103
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 16:42

Re: idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 19 lut 2014, o 17:08

Zeby troche usystematyzowac:

I. JAKI TYP BRONI:
1) dubeltowka
2) repetier (dwutakt, czterotakt, kowbojski typu lever-action)
3) ekspres
4) automat
5) dryling lub kniejowka?

II Jaka dlugosc luf?

III Jaki kaliber?

IV Jaka optyka:
1. Przyrządy mechaniczne
2. Luneta
3. "kolimator"?
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez Wojciech Galwas » 19 lut 2014, o 17:09

Prawda wygląda tak, że postrzałki dochodzi się z tym co się ma.
Oczywiście czasy i technika się zmieniają i musimy też iść z "duchem czasu".
Trzeba pamiętać o tym, że postrzałka poszukujemy w ciężkich warunkach terenowych i każda broń będzie narażona na "pokancerowanie".
Kiedyś najlepszą (bo jedyną jaką posiadał myśliwy) była dubeltówka.
W dalszym ciągu jest niezastąpiona w dochodzeniu dzika, który zalega w najgorzej dostępnych miejscach i na dodatek atakuje, świnia jedna. Mozliwość szybkiego składu i wygarnięcia dwoma brenekami, często z odległości metra lub dwóch jest nie do zastąpienia.
Przydatność tejże dubeltówki często kończy się przy dochodzeniu jeleni, kiedy trzeba oddać precyzyjny strzał z odległości kilkudziesięciu metrów.
Tą sprzeczność mozna pogodzić używając kniejówki(ale waga się zwiększa). Drylink raczej odpada ze względu na wagę.
Jeżeli chodzi o broń gwintowaną, to optymalnym wyborem byłby zakup krótkich sztucerów, produkowanych specjalnie do dochodzenia przez takie firmy jak Blaser, Merkel, czy Mauser.
Oczywiście nie każdy może sobie pozwolić na zakup broni z tej półki. Ciężko z czerwonym łożem z syntetyku wybrać się na zbiorówkę.
Jeżeli wybierać z repetierów, to chyba dwutakt (ze względu na szybkość repetowania. Szybki czterotakt, też mu nie wiele ustępuje. Lever action może być, ale z bocznym wyrzutem łusek i z kalibrów mały wybór. Expres - tak, ale znowu bariera cenowa. Automat, jakoś do mnie nie przemawia.
Długość luf, oczywiście jak najkrótsze, takie do 50 cm. Chodzi o wygodę noszenia wśród krzaczorów. Do tego pasek mocowany do końca lufy lub szelki. Pamietajcie o zalepianiu lufy!
O kalibrach to już napisał mój guru. Nic dodać, nic ująć. Duży kaliber, z wolnym pociskiem, odpornym na trawy i dużej sile obalającej.
Optyka - najlepiej, jeżeli ktoś ma dobry wzrok, to otwarte przyrządy celownicze. Dlaczego - bo się nie psują, nie mokną , nie parują, nie brudzą błotem. Jak oczy trochę gorsze, to chyba kolimator.

I doszlismy do tego, że żeby mieć porządny sprzęt do dochodzenia to trzeba wydać kupę kasy. Zaś przewodnikami posokowców są często ludzie młodzi, którzy ciułają kasę na jedną jednostkę.
I tu dylemat - jak to pogodzić?

Można.
Kupić za kilkaset złotych starego Mauzera 98, czy Karla Gustawa w kal. 8x57, obciąć lufę na 45-50 cm, zamocować obejmę na pasek na końcu lufy, z czasem dokupić kolimator. I już mamy niedrogi, a sprawny, lekki i poręczny sztuciec z którym nie żal ciorać się po bagnach, młodnikach, rabatach itp.

Nic jednak nie zastąpi zapału do poszukiwania postrzałka!!!
Avatar użytkownika
Wojciech Galwas
 
Posty: 173
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:14

Re: idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez staniak ryszard » 19 lut 2014, o 17:10

Fajnie się czyta o tych markach broni z wyższej półki ja na razie chodzę z CZ-7x64 amu Geco 10,7g i z Iżykiem
a planuję jak Wojtek napisał zakupić coś niedrogiego i obciąc lufy.
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice

Re: idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 19 lut 2014, o 17:11

Ciesze sie z sugestii co do tanich rozwiazan - na cos podobnego wpadlem jakis czas temu. Zwloki po ZKK600, wymieniona lufa 3006, 51cm u kolegi, po kosztach i niezniszczalna osada z laminatu (sklejka). Mam nadzieje, ze bedzie dobrze dzialac, bo zapalu do szukania u nas nie brak :)

Ekspresik owszem rzecz piekna, ale wcale nie lzejsza niz kniejowka czy dryling. Jestem w trakcie realizacji marzenia o takowym, ale nie wiem czy zdobede sie na to, by latac z nim po krzakach... :roll:

To, co Adameusz napisal o pociskach uzupelnilbym jeszcze o nastepujace spostrzezenie:
Przy okazji zabaw w elaboracje i poszukiwanie broni idealnej (nigdy nie konczace sie gonienie kroliczka) przerobilem w sumie 13 roznych kalibrow od 5,6 do 10,75mm w kazdym eksperymentujac z pociskami (troche tego bylo Smile). Po okresie zachwytu i szalenstw doszedlem do wnioskow takich, ze najwazniejsze jest zachowanie wlasciwych proporcji miedzy konstrukcja pocisku a jego predkoscia. Wiele pociskow nowoczesnych ma plaszcz chemicznie polaczony z rdzeniem (Nosler Accubond, Swift Scirocco, Norma Oryx, Swift A-Frame, Hornady Interbond itd.) projektowanych jest do kalibrow magnum, ktore rozpedzaja je do znacznie wiekszych predkosci, tak wiec, paradoksalnie, w kalibrach standardowych (o umiarkowanych predkosciach) lepiej dzialac beda znacznie tansze, tradycyjne pociski fragmentujace (Nosler Partition, Hornady Interlock, Sierra GameKing, T-Mantle itd.)
Rzecz w tym, ze latwo jest sie dac nabrac na marketing i wmawianie, ze Barnes TSX (np oferowany przez Sako jako Powerhead) czy Lapua Naturalis czy inne wynalazki to mistrzostwo swiata, panaceum czy inna rewelacja. Niekoniecznie.
Ja rowniez do dostrzeliwania wybralbym ciezki pocisk (bo daje odpowiednia penetracje - nie zawsze jest szansa, zeby strzelic na komore, gdzie jest niewielka droga do istotnych witalnie organow), a z drugiej stosunkowo miekki, tak by odpowiednio zadzialal w tuszy.
Do swojego 30-06 wybralem pocisk 12g Lapua Mega.

uff, sorry za wymadrzanie sie, ale kalibry, pociski itp. to moj konik...

zamieniam sie ponownie w sluch czy raczej wzrok i czekam na kolejne wypowiedzi doswiadczonych w sprawie - jaka bron.

Darz Bor!
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez staniak ryszard » 19 lut 2014, o 17:12

wszystko co piszesz jest oki ale idąc za postrzałkiem zgodnie z przepisami idzie myśliwy który postrzelił zwierzynę i
w tym przypadku mnie jest wsio radno co on sobie tam na ramieniu nosi idąc za mną a że wymięka po 300-400 metrach i krew mnie zalewa to już inna sprawa bardzo bolesna dla mnie bo trzeba wycofać psa, przecież z nożem nie pójdę chyba, że u Was jest inaczej nie mówię tutaj o macierzystych kołach tylko o zgłoszonych postrzałkach z innych kół.
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice

Re: idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez Łukasz Dzierżanowski » 19 lut 2014, o 17:12

I w razie czego to on strzela do zwierza, którego stanowi Twój pies?
Avatar użytkownika
Łukasz Dzierżanowski
 
Posty: 161
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 10:12

Re: idealna broń do dochodzenia postrzałków

Postprzez staniak ryszard » 19 lut 2014, o 17:12

Jeśli pies stanowi a myśliwy jest gotów ja psa odwołuję
i pada strzał, w tyn sezonie raz mi się to zdarzyło w innym kole, na swoich śmieciach chodzę sam dlatego najbliższa była by mi podpowiedź Wojtka cyt: kupić za kilkaset złotych starego Mauzera 98, czy Karla Gustawa w kal. 8x57, obciąć lufę na 45-50 cm, zamocować obejmę na pasek na końcu lufy, z czasem dokupić kolimator. I już mamy niedrogi, a sprawny, lekki i poręczny sztucer z którym nie żal ciorać się po bagnach, młodnikach, rabatach itp. i w taki sprzęt chcę się zaopatrzyć w najbliższym czasie.
Mbogo ja jestem myśliwym z bardzo krótkim stażem a pies już chodzi czwarty sezon więc było jak było a takich przewodników jest wielu i trzeba zaufać myśliwemu.
Avatar użytkownika
staniak ryszard
 
Posty: 86
Dołączył(a): 19 lut 2014, o 15:27
Lokalizacja: Katowice


Powrót do Akcesoria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron